Copy LinkXFacebookShare

Starcie auta z ładowarką. Jeden z kierowców w szpitalu

W miejscowości Wróżewy pod Krotoszynem (woj. wielkopolskie) doszło na początku tygodnia do zdarzenia drogowego, w którym udział brały samochód osobowy i ładowarka teleskopowa. W wyniku kraksy jedna osoba trafiła do szpitala.

Skierowano tam m.in. strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krotoszynie oraz z jednostki OSP Lutogniew. Na miejscu okazało się, że „starły się” osobowe volvo oraz ładowarka teleskopowa marki Manitou.

– Kierowca samochodu osobowego, z uwagi na deformację bryły pojazdu, nie mógł samodzielnie się z niego wydostać. Strażacy, wykorzystując narzędzia hydrauliczne, wykonali dostęp do niego, następnie ewakuowali go na zewnątrz i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. Drugi uczestnik zdarzenia, kierowca ładowarki, nie odniósł żadnych obrażeń i nie wymagał pomocy. Personel medyczny po przebadaniu uczestników zdarzenia podjął decyzję o przetransportowaniu kierowcy „osobówki” do szpitala – relacjonował st. kpt. Tomasz Patryas, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Krotoszynie.

W trakcie 2-godzinnej akcji pożarnicy w uszkodzonym aucie odłączyli akumulator i zakręcili zawór instalacji LPG oraz zabezpieczyli wyciek płynów technicznych.

Czynności wyjaśniające prowadzili na miejscu policjanci z Krotoszyna. Według ich ustaleń, autem kierował 21-latek, a ładowarką – 39-letni operator, obaj z pow. krotoszyńskiego.

– Trwają czynności mające na celu ustalenie przyczyny wypadku oraz jego sprawcy. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Kierowca volvo w wyniku zdarzenia doznał obrażeń, które naruszyły czynności narządów ciała na okres powyżej dni siedmiu – poinformowała na łamach portalu Krotoszyn.naszemiasto.pl st. asp. Paulina Potarzycka, zastępca rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”