Copy LinkXFacebookShare

Opłaty pochłaniają zysk rolników. Jest wniosek o zmiany

Zmiany wysokości opłaty za świadectwa weterynaryjne dla świń – domagają się m.in. delegaci Rady Powiatowej Świętokrzyskiej Izby Rolniczej z powiatu jędrzejowskiego.

Obecnie opłaty wynoszą: dla producentów, którzy utrzymują do 50 szt. – 40 zł, a dla gospodarstw większych – 112,50 zł. Działacze z ŚIR zwracają uwagę na podział stawki – 56,40 zł to średnie wynagrodzenie za godzinę pracy lekarza weterynarii, a kolejne 56,40 zł to kwota za dojazd do gospodarstwa rolnego.

"Jak wynika z analizy, wizyta lekarza weterynarii i zdiagnozowanie stanu zdrowotnego świń nie trwa dłużej niż 15 minut. Za te 15 min rolnik płaci 56,40 zł. Dojazd do gospodarstwa rolnego to 56,40 zł., przy czym rozporządzenie o stawce za 1 km. używania samochodu własnego do celów służbowych pow. 900 cm sześc. to stawka 1,038 zł za 1 km. Według tej stawki średni dojazd do gospodarstwa wynosi 2×27 km. Lekarze weterynarii wolnego zawodu, którzy mają uprawnienia do wypisywania świadectw weterynaryjnych działalność prowadzą w większości w jednej gminie i z tego wynika, że dojazd jest dużo bliższy i to lekarz weterynarii – jeżeli ma zgłoszenie o wypisaniu świadectwa – organizuje to w taki sposób, że nie jedzie w większości do 1 gospodarstwa, ale po drodze załatwia także inne zgłoszenia. Gospodarstwo rolne, które utrzymuje powyżej 50 świń, sprzedając 1 sztukę, także płaci minimalną stawkę 112,80 zł, co czasami przy niskich cenach trzody chlewnej stanowi 1/4 wartości tucznika" – wskazano w wystąpieniu świętokrzyskiego samorządu rolniczego.

Inne zgłoszone problemy do pilnego załatwienia to m.in. nierozwiązana sprawa niekontrolowanego napływu zboża z Ukrainy do Polski i brak opłacalności produkcji – wysokie ceny środków produkcji grożące utratą płynności finansowej gospodarstw (potrzebna interwencja rządu ws. wprowadzenia mechanizmów pomocy krajowej dla gospodarstw).

Świętokrzyscy działacze zwracają ponadto uwagę, że w 2023 r. wchodzi w życie Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. A to ma swoje konsekwencje.

"Rolnicy, aby dostać większe dopłaty obszarowe, będą musieli spełnić wiele różnych działań w gospodarstwach. Nie ma wciąż zatwierdzonych przepisów wykonawczych. Prawidłowo prowadzone gospodarstwo podejmuje działania z dużym wyprzedzeniem, rolnicy posiali zboża ozime i w wielu przypadkach, wielu działaniach, nie będą mogli sprostać postawionym wymaganiom, aby dostać wyższe dopłaty. W związku z tym rolnicy wnioskują, aby rok 2023, był rokiem pilotażowym dla wprowadzenia Planu Strategicznego dla WPR, aby Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie stawiała dużych wymagań i nie karała ich obniżonymi dopłatami obszarowymi" – czytamy w wystąpieniu ŚIR.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”