Copy LinkXFacebookShare

Interwencje na rynkach rolnych? O tym decyduje Bruksela

Resort rolnictwa przyznaje, że rynkowe relacje cen płodów rolnych i kosztów produkcji w gospodarstwach nie ustabilizowały się. Jednocześnie jest według niego za wcześnie na wystąpienie do Komisji Europejskiej w sprawie uaktualnienia stawek instytucjonalnych w ramach WPR. Dlaczego?

Ministerstwo odpowiedziało na opisywany przez nas wniosek samorządu rolniczego, by wystąpić do KE o uaktualnienie "cen minimalnych" na rynkach rolnych, w tym zbóż, mleka w proszku, mięsa drobiowego, mięsa wieprzowego oraz uruchomić skup interwencyjny w regionach, gdzie "cena spada poniżej minimalnej".
Urzędnicy podkreślają, że w ramach WPR nie funkcjonują ceny minimalne na rynkach rolnych, a progi referencyjne i ustalane na ich podstawie stawki interwencyjne. Spadek cen rynkowych poniżej interwencyjnych nie uruchamia jednak automatycznie interwencji.

"O samym uruchomieniu interwencji decyduje KE. Progi referencyjne, będące podstawą do ustalania cen interwencyjnych, są określone w rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) i nie były zmieniane co najmniej od reformy WPR z 2013 r., chociaż Polska i inne kraje członkowskie przy okazji prac nad kolejnymi reformami WPR wnioskowały o ich aktualizację. Obecne przepisy prawa UE nie dają podstaw do uruchomienia skupu interwencyjnego ani mięsa drobiowego, ani mięsa wieprzowego, ponieważ te sektory nie są objęte interwencją publiczną. W przypadku wieprzowiny mogą być uruchomione dopłaty do prywatnego przechowywania, które zastosowano w 2022 r. i w UE objęły 47541 ton wieprzowiny" – wylicza resort.

Interwencje złym sygnałem

Jak dalej przekonuje, KE wielokrotnie stwierdzała, że zwiększenie zakresu interwencji (wyższe ceny interwencyjne, większy zakres produktów) zaburzyłoby orientację rynkową i byłoby złym sygnałem dla rynków.


Konieczne byłoby bowiem znalezienie środków finansowych, które, w ocenie KE, musiałyby pochodzić przede wszystkim z płatności bezpośrednich. Ostatnia reforma WPR pokazała, że również Rada (zdecydowana większość państw członkowskich) jest przeciwna takim zmianom. Jedynie Polska, Węgry, Łotwa i Litwa poparły takie zmiany.

"W tej sytuacji obecne rozwiązania prawne mają charakter siatki bezpieczeństwa na wypadek wystąpienia sytuacji kryzysowych. Jednocześnie zwiększyła się częstość uruchamiania środków wyjątkowych, finansowanych m.in. z rezerwy kryzysowej – przykład wsparcia w Polsce rynku jabłek i trzody chlewnej w 2022 r. oraz wsparcia sektora drobiu z tytułu strat spowodowanych grypą ptaków. UE (za sprawą państw takich, jak Polska) jest coraz większym eksporterem netto tych produktów, które mogą być objęte interwencją publiczną. W związku z tym podniesienie progów referencyjnych i tym samym cen interwencyjnych w sytuacji ew. spadku cen rynku światowego mogłoby prowadzić do dużych trudności z zagospodarowaniem skupionych nadwyżek, a stosowanie refundacji wywozowych (jak to było w przeszłości) nie jest obecnie możliwe i byłoby sprzeczne z obecnymi zobowiązaniami UE na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO)" – przekazuje ministerstwo.

Dochody rolników w górę

Jednocześnie zwraca uwagę, że 23 stycznia na posiedzeniu Specjalnego Komitetu ds. Rolnictwa KE poinformowała, że w 2022 r. dochody rolników w UE wzrosły o ponad 13 proc. A ceny produktów rolnych więcej niż kompensują wzrost kosztów produkcji.

"W ocenie MRiRW, obecnie, kiedy rynkowe relacje cen rolnych i kosztów produkcji nie ustabilizowały się jeszcze na nowych poziomach, po bardzo dużych wzrostach w 2022 r., wystąpienie do KE w sprawie uaktualnienia cen instytucjonalnych w ramach WPR dla rynków rolnych (m.in. zbóż, mleka w proszku, mięsa wieprzowego) byłoby przedwczesne. Z uwagi na ww. status prawny tych cen (progi referencyjne, ceny interwencyjne) postulat taki, aby był skuteczny, wymaga solidnego uzasadnienia i poparcia ze strony większości państw członkowskich UE. Istotnym wkładem w uzyskanie takiego poparcia mogłoby być wniesienie tej kwestii do dyskusji organizacji rolniczych na forum UE" – wskazuje resort.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”