Copy LinkXFacebookShare

Kradł paliwo z maszyn rolniczych. Przed policjantami schował się pod łóżkiem

Kilka dni po opuszczeniu aresztu, w którym przebywał za kradzieże paliwa, 28-latek znowu wypompował olej napędowy z maszyn rolniczych. Przed stróżami prawa schował się w domu pod łóżkiem. Zdradziły go wystające stopy.

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie) otrzymali kilka zgłoszeń od mieszkańców gminy dotyczących kradzieży paliw z maszyn rolniczych i budowlanych. Jednemu z pokrzywdzonych skradziono też agregat prądotwórczy.

"Pracując nad wyjaśnieniem tych spraw, piscy kryminalni ustalili i zatrzymali sprawcę przestępstw. To 28-letni mieszkaniec piskiej gminy, dobrze znany policjantom z wcześniejszych kradzieży. Niezbitym dowodem był odcisk buta pozostawiony przez sprawcę na miejscu zdarzenia. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, a po zebraniu materiału dowodowego usłyszał cztery zarzuty. Trzy z nich dotyczyły popełnienia przestępstw kradzieży z włamaniem do pojazdów rolniczych i budowlanych, z których ukradł łącznie 420 litrów oleju napędowego. Czwarty zarzut odnosił się do kradzieży agregatu prądotwórczego o wartości 5000 zł" – informuje KPP w Piszu.

Po opuszczeniu aresztu nocą 28-latek wrócił na przestępczą ścieżkę. Tym razem ukradł prostownik rozruchowy i 140 litrów oleju napędowego z ciągnika rolniczego oraz z samochodu ciężarowego zaparkowanych na prywatnej posesji w jednej z miejscowości w gminie Pisz.

Po otrzymaniu zgłoszenia o tym zdarzeniu stróże prawa zauważyli na ulicach Pisza samochód podobny to tego, jakim jeździ 28-latek. Postanowili zatrzymać go do kontroli.


"Kierowca auta, widząc włączone sygnały świetle i dźwiękowe w radiowozie, zlekceważył je. Natychmiast przyspieszył i zaczął uciekać. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi do rowu. Ostatecznie porzucił samochód i uciekł pieszo. Kilka godzin później został zatrzymany w miejscu zamieszkania. 28-latek wrócił do domu i schował się przed policjantami pod łóżkiem. Zdradziły go wystające stopy" – relacjonują piscy śledczy.

Złodziej kolejny raz trafił do policyjnego aresztu. Tym razem usłyszał zarzut kradzieży i niezatrzymania się do kontroli drogowej. Przyznał się do obu czynów. Tłumaczył funkcjonariuszom, że nie zatrzymał się, widząc radiowóz, bo nie ma uprawnień do kierowania, a w bagażniku miał trzy bańki ze skradzionym paliwem.

Za popełnienie wymienionych przestępstw 28-latkowi grozi kara nawet 15 lat pozbawienia wolności, gdyż dopuścił się ich w ramach tzw. recydywy.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”