Copy LinkXFacebookShare

Przyjechał na załadunek soli i śmiertelnie poraził go prąd

Przybyły na załadunek soli kierowca ciężarówki został śmiertelnie porażony prądem, bo wcześniej uniósł ładownię – "wannę", zahaczając o przewody elektryczne znajdujące się pod napięciem.

To tragiczne zdarzenie miało miejsce przy drodze dojazdowej do kopalni soli w Kłodawie (pow. kolski, woj. wielkopolskie). Wysłano tam m.in. patrol Inspekcji Transportu Drogowego z Konina.

"Zginął kierowca, który jechał na załadunek soli. Wcześniej chciał oczyścić ‘wannę’ swojego pojazdu przed załadunkiem. Niefortunnie zatrzymał się pod linią energetyczną i podniósł ładownię do góry, zahaczając nią o przewody z prądem. Wyszedł z kabiny i dotknął ładowni ręką, wtedy otrzymał śmiertelne uderzenie kilku tysięcy woltów" –  relacjonuje Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Poznaniu.

Czynności inspektorów polegały na dokładnej analizie danych cyfrowych z tachografu zainstalowanego w pojeździe oraz karcie cyfrowej kierowcy. Wyniki kontroli zostały przekazane policji z Kłodawy na potrzeby prowadzonego postępowania. Na miejscu byli też ratownicy medyczni i strażacy z JRG w Kole oraz OSP Kłodawa.

"Po przybyciu ustalono, że naczepa samochodu ciężarowego podczas podnoszenia dotknęła linii energetycznej, a mężczyzna leży przyciśnięty tylną klapą naczepy. Strażacy zabezpieczyli teren prowadzonych działań, następnie ratownicy OSP Kłodawa sprawdzili detektorem obecność napięcia na elementach pojazdu. Przy użyciu narzędzi hydraulicznych podniesiono klapę naczepy samochodu w celu uwolnienia osoby poszkodowanej, którą przekazano obecnemu na miejscu pogotowiu ratunkowemu" – opisuje Komenda Powiatowa PSP w Kole.

Ratownicy prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową ok. 35-letniego mężczyzny. Niestety, nie przyniosła spodziewanych rezultatów i stwierdzono zgon poszkodowanego.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”