Copy LinkXFacebookShare

Kradli rozrzutnik samochodem. Gdyby się nie zakopali…

Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy usiłowali ukraść rozrzutnik rolniczy stojący na łące. Amatorzy cudzej własności po przejechaniu 30 metrów zakopali się na podmokłym terenie i uciekli.

Mieszkańcy jednej z miejscowości pod Ozorkowem (pow. zgierski woj. łódzkie) zaalarmowali stróżów prawa, że dwaj nieznani mężczyźni właśnie próbowali ukraść rozrzutnik rolniczy stojący na łące za posesją gospodarzy.


– Sprawcy podpięli maszynę pod samochód, jednak po przejechaniu kilkudziesięciu metrów zakopali się na podmokłym terenie. Nie byli w stanie dalej jechać, więc porzucili rozrzutnik i uciekli. Ozorkowscy dzielnicowi natychmiast ruszyli na miejsce zdarzenia – relacjonuje kom. Magdalena Nowacka, oficer prasowy KPP w Zgierzu.

Funkcjonariusze szybko uzyskali dokładny rysopis uciekinierów i rozpoczęli poszukiwania amatorów cudzej własności. Kilka kilometrów dalej, zwrócili uwagę na jedną z posesji, gdzie za stertą słomy zauważyli ruch.

– Policyjna intuicja ich nie zawiodła, bo okazało się, że ukryli się tam dwaj mężczyźni pasujący do rysopisów sprawców usiłowania kradzieży. 35- i 37-latek zostali zatrzymani i noc spędzili w celi zgierskiego aresztu. W chwili zatrzymania obaj mieli po ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie – wskazuje kom. Nowacka.

Jak dodaje, podczas przeszukania posesji mundurowi znaleźli i zabezpieczyli inne przedmioty pochodzące z przestępstw, m.in. skuter oraz kosę spalinową – niebawem wrócą w ręce prawowitych właścicieli.
 
W toku prowadzonego postępowania śledczy ustalili, że pod koniec kwietnia podejrzani włamali się do garażu na terenie gminy Ozorków, skąd zabrali skuter oraz kosy i piły spalinowe. Zaś w maju ukradli bramę wjazdową oraz zgrabiarkę do siana. Łączna wartość strat została oszacowana na 21 tys. złotych.

Zatrzymani usłyszeli już zarzuty kilku kradzieży (w tym dokumentów) oraz kradzieży z włamaniem. Za takie przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. – W rozmowie z policjantami podejrzani wyznali, że większość skradzionych przedmiotów rozbierali i sprzedawali na złom. Mężczyźni byli w przeszłości notowani za konflikty z prawem – podsumowuje Magdalena Nowacka.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”