Copy LinkXFacebookShare

Pijany traktorzysta zakończył rajd w rowie

Bez prawa jazdy, ale za to z niemal 2 promilami alkoholu w organizmie, ruszył w drogę ciągnikiem rolniczym 60-latek. Podróż zakończył jednak w rowie. Trafił ostatecznie w ręce policji, podobnie jak inni nietrzeźwi traktorzyści.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie (woj. mazowieckie) został powiadomiony o zdarzeniu drogowym z udziałem ciągnika rolniczego w Ryczyskach . Na miejsce udał się patrol "drogówki".

– Funkcjonariusze zastali pojazd w rowie oraz 60-latka, który jak się później okazało, wcześniej nim kierował. Wstępnie ustalili, że mężczyzna stracił panowanie nad maszyną i wjechał do rowu. Z relacji świadków wynikało, iż kilkukrotnie odchodził i wracał na miejsce zdarzenia, prawdopodobnie szukając sposobu na wyciągniecie maszyny z rowu – informuje mł. asp. Małgorzata Pychner, oficer prasowy garwolińskiej KPP.

Traktorzysta został sprawdzony pod kątem trzeźwości, badanie wykazało prawie 2 promile alkoholu w jego organizmie. W rozmowie ze stróżami prawa miał przyznać, że pił wcześniej napoje wyskokowe i wsiadł za kierownice pod ich wpływem.

Dodatkowo – po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych – wyszło na jaw że 60-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego nie posiada w ogóle uprawnień do kierowania.

– O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. Za takie przestępstwo grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów – przekazuje Małgorzata Pychner.

Podobny wymiar kary grozi mieszkańcowi gminy Błędów (pow. grójecki, woj. mazowieckie), zatrzymanemu tego samego dnia za kierownicą traktora przez miejscowych policjantów.

– Kierujący new hollandem 38-latek jechał na pole z zamiarem wykonywania prac polowych. Mundurowi nie mieli zastrzeżeń do stanu technicznego pojazdu i prawa jazdy, ale badanie trzeźwości 38-latka wykazało blisko promil alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy – podaje nadkom. Agnieszka Wójcik, oficer prasowy KPP w Grójcu.

Natomiast w świąteczny weekend wpadł na terenie gminy Ciechanowiec (pow. wysokomazowiecki, woj. podlaskie) 50-letni mieszkaniec gminy Klukowo, który także prowadził ciągnik rolniczy na "podwójnym gazie". Badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile. Okazało się też, iż kierowca ursusa nie posiada uprawnień do kierowania, gdyż zostały mu zatrzymane za wcześniejszą jazdę pod wpływem alkoholu.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”