Copy LinkXFacebookShare

Producenci żywności żądają wyższych cen i grożą ograniczeniem produkcji

Producenci żywności domagają się od supermarketów wyższych cen, a w przeciwnym razie grożą ograniczeniem produkcji – informuje dziennik "Het Nieuwsblad". Powodem żądań są wzrosty cen składników oraz energii.

"W sektorze spożywczym jesteśmy przyzwyczajeni, że jeżeli cena jakiegoś składnika gwałtownie rośnie, zamieniamy go na inny, tańszy" – powiedział "HN" Anthony Botelberge, właściciel firmy produkującej dania gotowe Frigilunch.

"Nigdy jednak nie spotkałem takiej sytuacji, jak obecnie, w której wszystkie koszty surowców i energii rosną tak gwałtownie w tym samym czasie" – wskazuje Botelberge.


Z powodu wojny na Ukrainie sektor stoi w obliczu bezprecedensowego wzrostu kosztów, np. zbóż i oleju słonecznikowego. Jednocześnie, jak zauważa gazeta, w przypadku firm spożywczych, które muszą piec lub smażyć produkty, a następnie je zamrażać, dotykają je wysokie rachunki za gaz i energię elektryczną.

"W Belgii funkcjonuje 7,5 tys. firm spożywczych, które zaopatrują jedynie trzynaście sieci supermarketów, które zaciekle konkurują o udział w rynku" – czytamy w "Het Nieuwsblad". Dziennik informuje, że firmy produkujące żywność domagają się od supermarketów, aby te płaciły więcej za ich produkty.

Trudna sytuacja w sektorze spożywczym powoduje, że firmy już teraz ograniczają produkcję. Według sondażu przeprowadzonego przez Fevia, federację belgijskiego przemysłu spożywczego, 9 procent jej członków już ograniczyło produkcję, ponieważ nie jest to opłacalne lub z powodu braku surowców. Natomiast co trzeci twierdzi, że planuje to zrobić w nadchodzących miesiącach.

"W rezultacie istnieje ryzyko, że w nadchodzących miesiącach do supermarketów trafi mniej produktów" – ostrzega Bart Buysse, dyrektor generalny Fevia, cytowany przez "HN". 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”