Ryby pod lupą. 70 procent partii ze złym oznakowaniem
ryby_inspekcja
Cały tonaż floty europejskiej wynosi ok. 1 mln 750 tys. ton. A polska flota to jest tylko 33 tys. ton w tej chwili. Fot_PAP/Marcin Bielecki
Ryby poddane obróbce cieplnej (np. smażone, grillowane, gotowane) skontrolowała w 23 punktach gastronomicznych Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Nie było żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi cechy organoleptyczne, sprawdzone w 28 partiach. Tylko 1 partię produktów z 30 "prześwietlonych" zakwestionowano w zakresie parametrów fizykochemicznych. Miało to związek z wykryciem DNA innego gatunku ryby niż deklarowany.
Znacznie gorzej wypadła kontrola oznakowania. Zweryfikowano je w przypadku 70 partii, z czego w 49 stwierdzono nieprawidłowości (70 proc.). Dotyczyły one:
- podmiany asortymentowej (flądrę zastąpiono gładzicą);
- braku podania nazwy opisowej środka spożywczego uwzględniającej zastosowaną obróbkę cieplną;
- braku wskazania składu składników złożonych (np. chrzanu, ćwikły, sosu);
- pominięcia w karcie menu formy elementu kulinarnego ryby (np. dzwonka, tusza, filet);
- braku podania w miejscu sprzedaży (ani w żaden inny sposób w miejscu dostępnym bezpośrednio konsumentowi finalnemu) wykazu składników stosowanych do produkcji wraz z wyróżnieniem alergenów.
Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
