Copy LinkXFacebookShare

Wilki zaatakowały. Rolnik stracił zwierzęta

Burmistrz gminy miejsko-wiejskiej Lututów (pow. wieruszowski, woj. łódzkie) ostrzegł w komunikacie mieszkańców przed wilkami. W jednym z gospodarstw drapieżniki zaatakowały zwierzęta.

– Jeden z rolników z miejscowości Kłoniczki zgłosił fakt zagryzienia bydła przez watahę wilków. Jedna sztuka została rzeczywiście zagryziona, a pozostałe poszarpane przez wilki – potwierdził w rozmowie z Radiem Ziemi Wieluńskiej Marek Pikuła, burmistrz Lututowa.

W związku z atakiem samorządowiec wystosował komunikat do mieszkańców, ostrzegający, że drapieżniki pojawiły się na tym terenie.

– Myślę, że komunikat dotrze do sąsiednich gmin, bo problem pojawia się coraz częściej. I dlatego taka moja osobista prośba, aby zachować szczególną ostrożność. Apeluję do mieszkańców o nadzór nad zwierzętami gospodarskimi i unikanie spacerów po lesie oraz w okolicach terenów leśnych. Radzę również, aby w przypadku kontaktu z wilkiem lub wilkami, spokojnie oddalić się. Pod żadnym pozorem nie wolno iść za wilkiem oraz zbliżać się do młodych wilcząt – powiedział burmistrz.

Problemy z wilkami mają także hodowcy z Podkarpacia. Jak powiedział ostatnio gość Radia Rzeszów Antoni Pomykała, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie, najwięcej szkód w tym roku (za które odpowiada Skarb Państwa) – na blisko 130 tysięcy złotych – spowodowały spośród dzikich zwierząt właśnie te drapieżniki.

– Zjadają psy, owce, kozy i bydło. Ta populacja rozrasta się. Na Podkarpaciu jest ich około tysiąca, najwięcej w Polsce – stwierdził Pomykała.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”