Copy LinkXFacebookShare

AGROunia rozpoczęła wojnę o wieś

W Srocku (pow. piotrkowski, woj. łódzkie) odbył się protest AGROunii. Demonstrujący jeździli ciągnikami i spowalniali ruch na dk 12 nr, dk 91 oraz S 8. – Mówimy temu rządowi: wara od rolników – powiedział Michał Kołodziejczak, lider organizacji, który podczas protestu został potraktowany gazem przez policjanta.

Protestujący przejeżdżali do ronda, na którym krzyżują się drogi krajowe nr 12 i nr 91 oraz droga ekspresowa S8. Blokada miała – jak mówili demonstrujący – charakter "kroczący".

Kawalkadzie około 300 maszyn rolniczych towarzyszyło 250 sympatyków AGROunii. Protestujący przyjechali z całej Polski. Jest też m.in. delegacja rybaków z Pomorza. Najwięcej gospodarzy dotarło na blokadę z woj. łódzkiego.

– Jeśli teraz nie zaprotestujemy, to wkrótce nas nie będzie – podkreślił rolnik z powiatu piotrkowskiego. – Rząd jest nieudolny, zamiast odstrzelić kilkaset dzików w związku z epidemią ASF, doprowadził do tego, że codziennie wybijane są tysiące świń – zaznaczył.

Kiedy protest ruszał, zawyły syreny. Na placu przed kościołem kilkudziesięciu rolników zapaliło race, a wokół rozszedł się dławiący dym. Na transparentach protestujących najczęściej widniało hasło "Wojna o wieś". Jak mówili, blokada to przejaw niezadowolenia wobec polityki rolnej prowadzonej przez rząd.

– Rząd nie radzi sobie z rolnikami, z naszymi problemami i z ASF. Mówimy temu rządowi – wara od rolników. To jest rząd, który nie dał nam podmiotowości, choć chce nam obiecać wszystko. Podmiotowość jest dla nas najważniejsza, bo tu nie o pieniądze nawet chodzi, ale o godność rolników – oświadczył Kołodziejczak.

Podczas zgłoszonego protestu został potraktowany gazem przez jednego z policjantów, kiedy chciał uspokoić rolników, którzy chcieli przestawić radiowóz blokujący trasę przejazdu traktorów.

Faktu poturbowania rolnika i przebiegu incydentu nie potwierdzili obecni na miejscu policjanci. Jeden z funkcjonariuszy powiedział tylko, że policja jest na proteście, aby pilnować bezpieczeństwa zarówno kierowców, którzy utknęli w blokadzie, jak i demonstrantów.

Na koniec kilkugodzinnego protestu na placu przed kościołem w Srocku protestujący rozrzucili obornik. – To zapowiedź tego, co może stać się w Warszawie – powiedział Kołodziejczak.

Kierowcy, którzy ok. 8 znaleźli się niedaleko Srocka, a było już za późno, aby się wycofać i nie utknąć w blokadzie byli spokojni. – To chyba nie będzie blokada, a takie spowolnienie na "dwunastce" – mówił kierowca z Piotrkowa Trybunalskiego. – Oni mają swoje racje, a ja spieszę się do roboty. Na szczęście jestem stąd i wiem, jak ominąć blokadę – tłumaczył kierowca z okolic Srocka.

– Możemy tylko przeprosić kierowców za utrudnienia i blokadę, ale rolnicy mają swoje racje. Rząd od dwóch lat ich nie słucha. Teraz musi posłuchać – powiedział lider AGROunii.

Przed południem na S8 w kierunku południowym utworzyły się wielokilometrowe korki.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”