Policjant został poparzony podczas ratowania dobytku rolników
policja_ladowarka
Policja apeluje o zachowanie ostrożności podczas polowych prac. Foto_Krzysztof_Zacharuk
30-letni policjant doznał poparzeń ciała podczas ratowania dobytku rolników z pożaru – poinformowała w środę asp. Magdalena Hańdziuk, rzecznik prasowa ostrzeszowskiej policji.
Sierż. sztab. Piotr Pawłowski doznał oparzeń obu dłoni, stanowiące 2-3 procent poparzenia pierwszego stopnia, oparzeń karku, uszkodzenia stawu skokowego oraz miał trudności z oddychaniem, związane z dużą aspiracją dymu i gorących oparów.
– W chwili obecnej jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wspólnie z nim w akcji brał udział 38-letni mł. asp. Maciej Mydlak – poinformowała rzecznik.
Pożar wybuchł we wtorkowy wieczór w wielkopolskich Kraszewicach. Kłęby dymu zauważyło dwóch patrolujących teren policjantów z komisariatu w Grabowie. Po dojechaniu na miejsce okazało się, że ogień w całości zajął stodołę. W domu znajdowali się gospodarze, którzy nie widzieli ognia ze względu na usytuowanie posesji.
– Po przeskoczeniu przez zamkniętą bramę policjanci natychmiast podbiegli i uwolnili z kojca psy. Następnie przystąpili do ratowania dobytku znajdującego się wewnątrz budynków gospodarczych – powiedziała Hańdziuk.
Funkcjonariuszom udało się wyprowadzić dwa ciągniki rolnicze wraz z osprzętem i podpiętymi maszynami rolniczymi, samochód marki VW T4 oraz inny sprzęt rolniczy. Spaliły się kombajn oraz prasa.
Na miejscu zdarzenia z ogniem walczyło 36 strażaków. Akcja gaśnicza trwała do godziny trzeciej nad ranem.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
