Copy LinkXFacebookShare

Ludowcy krytykują działania ministra Pudy

PSL wezwało w czwartek premiera, aby zajął się działaniami ministra rolnictwa Grzegorza Pudy w podległym mu resorcie. Zdaniem polityków PSL Krzysztofa Paszyka i Miłosza Motyki Puda, zamiast pomagać rolnikom, "zajmuje się budowaniem sobie w resorcie Bizancjum".

Podczas konferencji prasowej w Sejmie politycy Stronnictwa nawiązali do informacji czwartkowej Gazety Wyborczej, według której Puda chce zwolnić z resortu wieloletniego pracownika, ponieważ nie zapewnił on mu obsługi VIP na lotnisku. Chodzi o sytuację z początku sierpnia, kiedy minister z tego powodu miał nie zdążyć na samolot i wracać z Rzeszowa do Warszawy limuzyną. – Ofiarą całej sytuacji stał się Adrian Maliszewski, 42-letni urzędnik, pełniący w resorcie obowiązki inspektora ds. obsługi wyjazdów służbowych. W ministerstwie pracuje od 20 lat – podkreśliła czwartkowa GW.

Politycy PSL oświadczyli na konferencji, że próba zwolnienia urzędnika resortu za "niespełnienie zachcianek ministra" to skandal. Jak mówili, minister – zamiast pomagać rolnikom – zajmuje się budowaniem sobie w resorcie Bizancjum.

– Sytuacja, kiedy Puda domaga się zwolnienia urzędnika za to, że minister nie mógł skorzystać z wejścia VIP na lotnisku, jest skandaliczna – podkreślił poseł Krzysztof Paszyk (Koalicja Polska PSL-UED-Konserwatyści). Rzecznik PSL Miłosz Motyka oświadczył z kolei, że ludowcy żądają "zdecydowanej reakcji związków zawodowych i premiera" w tej sprawie. – Likwidowane są gospodarstwa, a minister zajął się budowaniem folwarku – podkreślił Motyka.

Zdaniem ludowców Puda jest fatalnym ministrem rolnictwa, który nie potrafi zająć się tym, do czego jest powołany. – Szaleje ASF, agendy podległe ministrowi przerzucają się odpowiedzialnością, a minister nie umie nad tym zapanować – przekonywali posłowie podczas spotkania z dziennikarzami.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział kilka dni temu, że jego klub złoży w Sejmie wniosek o odwołanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi, ponieważ Puda jest nieudolny. Według prezesa Stronnictwa jest to "polityczna odpowiedź na protesty rolników". Zdaniem ludowców minister przez ostatnie 10 miesięcy nic nie zrobił dla polskiego rolnictwa i dla wsi; nie widać też – ich zdaniem – żadnych efektów prac, o których minister mówi.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”