Copy LinkXFacebookShare

Szacowanie szkód łowieckich kuleje? Resort uważa, że jest „optymalnie”

Obecny system szacowania jest optymalny dla istniejących warunków – przekonuje Edward Siarka, wiceminister klimatu i środowiska odnosząc się do problemu szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta w uprawach.

Polityk ustosunkował się do wniosku samorządu rolniczego w sprawie gruntownej zmiany Prawa łowieckiego tak, by wypracować mechanizm obiektywnego szacowania szkód i wypłaty odszkodowań rolnikom.


Przypomniał, że w ramach nowelizacji ustawy w 2018 r. wprowadzono znaczące zmiany w modelu szacowania szkód.

– Wprowadzona została możliwość wniesienia odwołania od ustalonej przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego, w trakcie ostatecznego szacowania szkód, wysokości odszkodowania i ustalenie sposobu postępowania w sytuacji potrzeby skierowania sprawy do sądu. Ponadto na podstawie znowelizowanych przepisów wydane zostało rozporządzenie ministra środowiska z 16 kwietnia w sprawie szczegółowych warunków szacowania szkód w uprawach i płodach rolnych – zwrócił uwagę wiceszef resortu klimatu i środowiska.

Według niego rozporządzenie szczegółowo doprecyzowało sposób postępowania przy szacowaniu szkód wyrządzonych przez zwierzęta łowne oraz wzory protokołów szacowania szkód, co znacznie ułatwia postępowanie w tym zakresie.

Dodatkowo Lasy Państwowe organizują szkolenia na temat szacowania szkód skierowane do kół łowieckich i rolników.


– Mając na uwadze różne wcześniejsze rozwiązania legislacyjne, których celem było usprawnienie lub zmiana systemu szacowania szkód oraz brak możliwości ich realizacji w praktyce uważam, że obecny system szacowania jest optymalny dla istniejących warunków – stwierdził Siarka.

Jak dalej zastrzegł, przenoszenie obowiązku szacowania na inne podmioty, np. reprezentantów Skarbu Państwa, jest trudne do realizacji z uwagi na brak możliwości zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych na ten cel w budżecie państwa nawet przy partycypowaniu dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich w tym zakresie.
 
– W związku z powyższym uważam, że obecnie należy skoncentrować się na ewentualnym usprawnieniu postępowania w zakresie szacowania szkód, ustalonym w obowiązujących przepisach prawa, w sytuacji pojawiania się realnych problemów podczas jego stosowania w praktyce – wskazał wiceminister.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”