Gorący asfalt w lesie. Leśnikom kończy się katalog śmieci
asfalt_las
Na granicy Chełmka i Jaworzna pozostawiono w lesie gorący asfalt. Foto_Lasy Państwowe
Mimo szeroko zakrojonej akcji edukacyjnej, czy większej świadomości społecznej do lasów wciąż trafiają tony śmieci. Co gorsza, sprawcy popisują się coraz większą "kreatywnością".
W lesie w pobliżu ul. Jaworznickiej, na granicy Chełmka i Jaworzna (teren Nadleśnictwa Chrzanów), ktoś pozostawił gorący asfalt.
"Dziś tworzy zwartą bryłę. Nadleśnictwo poszukuje osób, które widziały ten proceder lub mogą pomóc w ustaleniu sprawcy" – napisali leśnicy.
Jak podkreślają, powoli kończy im się katalog śmieci, których jeszcze w lesie nie widzieli. "Były już zbiorniki z chemikaliami, palety zepsutych jaj, ryb, kurczaków, a opony i odpady budowlane to już standard. Co jeszcze?" – pytają retorycznie.
Może np. worki wypełnione gumowymi osłonami do kabli. Taki widok zastali bowiem strażnicy z Nadleśnictwa Ciechanów. – Możemy sobie tylko wyobrazić konsekwencje zaplątania się leśnych mieszkańców w tę stertę przewodów – stwierdzili.
Warto dodać, że na zlecenie Lasów Państwowych z podległych im terenów co roku wywożonych jest tyle odpadów, że mogłyby zapełnić ok. 1000 wagonów kolejowych. Na ten cel trzeba wydać ok. 20 mln zł.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
