Copy LinkXFacebookShare

„Armageddon” na łąkach. Rolnicy chcą odszkodowań

Ciężki sprzęt wykorzystywany przy pracach remontowych linii kolejowej spowodował szkody na łąkach i drogach dojazdowych do nich. Rolnicy chcą rekompensat, druga strona się zgadza, ale…

Do przedstawionych w programie "Teleskop" na antenie TVP3 Poznań zdarzeń doszło w powiecie szamotulskim (woj. wielkopolskie). Bez zgody właścicieli użytków rolnych wjechały tam ciężarówki i koparki, które lgnęły w grząskim, podmokłym gruncie.

– Kolej jest głównym inwestorem. Nie dopilnowała wykonawcy, który zrobił sobie tutaj "armageddon". Łąki mają swój słupek graniczny 12 metrów od torów i to jest pas, w którym pracownicy powinni się zmieścić – stwierdził przed kamerą TVP3 jeden z właścicieli ziemi.

W ocenie gospodarzy, zniszczonych przez ciążki sprzęt zostało kilka hektarów gruntów. Tymczasem po zakończeniu prac robotnicy odjechali.

– Ani wejść, ani wjechać, ani czego zbierać, skoro nie mamy drogi dojazdowej. Dla kogoś, kto całe swoje życie pracował na gospodarstwie i ciężko pracuje żeby ziemie utrzymać w kulturze, zobaczyć takie pobojowisko, to jak wejść do domu po wybuchu bomby – obrazowała gospodyni.

Według rolników, łąki są do przeorania, a doprowadzenie ich do pożądanego stanu wiąże się z dużymi kosztami. Dlatego domagają się od wykonawcy robót odszkodowań. Ten z kolei podobno ocenia ich żądania za zbyt wygórowane.

– Zdajemy sobie sprawę, że uszkodziliśmy fragment nieruchomości. Jak najbardziej poczuwamy się do tego, żeby przywrócić go do stanu pierwotnego albo zrekompensować to właścicielom. Musimy tylko znaleźć porozumienie dotyczące kwoty – stwierdził przedstawiciel firmy.

Zapewnił, że wypłaci rekompensaty, ale straty musi wycenić rzeczoznawca majątkowy.
 

źródło: TVP3 Poznań

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”