Copy LinkXFacebookShare

Kołodziejczak szykuje duży protest. Do Warszawy wjadą traktory?

W sobotę, 5 grudnia w stolicy ma odbyć się kolejna odsłona protestu rolników. – Marzeniem wielu osób było to, aby w Warszawie pojawiły się traktory. Spodziewajmy się tego – powiedział na antenie RMF FM Michał Kołodziejczak, lider AGROunii.

Ilu rolników przyjedzie protestować? Tego Kołodziejczak nie chciał zdradzić. – Będzie taka liczba maszyn, dzięki której załatwimy swoje sprawy – wyjaśnił lider AGROunii dodając tajemniczo: – Oj, myślę, że to wszyscy zobaczą już w sobotę. Ale myślę, że takiego protestu jeszcze nie było.

Jednym z postulatów jest ostateczne zawieszenie prac nad nową wersją nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. – Dzisiaj jest łatwo mówić o "piątce dla zwierząt", która wcale nie jest jedynym problemem. Nikt nie mówi, że wygraliśmy, bo nie ma deklaracji, że ta "piątka" nie wróci. Słyszymy zapowiedzi pana Terleckiego, który mówi, że ministerstwo rolnictwa nad nową "piątką" pracuje – tłumaczył lider AGROunii.

– Jesteśmy lekceważeni, oszukiwani, okłamywani. Jeszcze nieco ponad rok temu, w trakcie kampanii wyborczej było mówione: "Chcemy rozmawiać z ludźmi. Chcemy budować siłę Polski właśnie na rozmowie, na dialogu". A co dzisiaj widać? Dyskryminację. Dzisiaj widać, że Prawo i Sprawiedliwość się skończyło. Dzisiaj widać, że Jarosław Kaczyński się zużył. Że oni już nie mają pomysłu dalej, co robić w Polsce. Plan Prawa i Sprawiedliwości dobiegł do ścian. Ta książka się skończyła. Wszyscy musimy sobie zdać z tego sprawę, że ci ludzie nie są już zdolni do niczego – wypalił Kołodziejczak.

AGROunia o problemach rolników, w tym m.in. niskich cenach skupu świń, chce rozmawiać bezpośrednio z premierem Mateuszem Morawieckim, a nie ministrem rolnictwa Grzegorzem Pudą.

– Kto powołał takiego człowieka, który w ogóle nie pokazuje się, nie rozmawia, nie przedstawia rozwiązań? Który poznaje dopiero ministerstwo rolnictwa w trakcie takiego kryzysu, to jest naprawdę dobry czas, żeby takiego "uczniaka" wstawiać na fotel ministra? Tak naprawdę największej gałęzi gospodarki w Polsce, która zatrudnia bardzo dużo osób, która wiąże się także innymi gałęziami gospodarki? Człowieka, który nie ma o tym pojęcia? Nie ma pojęcia, bo to też bardzo mocno widać. Człowiek, który nie reaguje na to, co dzieje się na rynku. Więc żądamy spotkania z premierem – oświadczył Michał Kołodziejczak.

Przy okazji rozmowy na antenie RMF FM padło pytanie o kontakty Kołodziejczaka z byłym ministrem rolnictwa Janem K. Ardanowskim. – Nie mam kontaktu. Pan minister Ardanowski, widać, snuje własne marzenia na temat budowania polityki. Nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Zapadł się pod ziemię. Mówił, że odejdzie z PiS-u, że się z tym nie zgadza. Nie odszedł, rzucał słowa na wiatr. Dla mnie bardzo wątpliwe jest budowanie przyszłości z takimi ludźmi – odpowiedział Kołodziejczak.

Co ciekawe, z innymi politykami utrzymuje bliskie relacje. – Jestem w bardzo dobrym kontakcie z Pawłem Kukizem od dłuższego czasu, gdy rozmawiamy. Jestem w bardzo dobrym kontakcie z Lechem Kołakowskim. Jestem w bardzo dobrym kontakcie z niektórymi posłami PSL-u – mówił lider AGROunii w RMF FM.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”