Copy LinkXFacebookShare

„Piątka dla zwierząt” rozbija PiS. Ardanowski na czele koła poselskiego

– Dziś odchodzę z PiS. Nie jesteśmy uciekinierami, jesteśmy bohaterami. To grupa kilku osób. Rozmawiamy o nazwie koła – powiedział w RMF FM poseł PiS Lech Kołakowski, który znalazł się 15-osobowej grupie parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości głosujących przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

– Decyzje są już podjęte. Robimy to z wielkim bólem – podkreślił, przyznając, że prawdopodobnie PiS utraci sejmową większość. – Tak zwana piątka dla zwierząt to bubel prawny. Ona przelała czarę goryczy – tłumaczył gość Roberta Mazurka.

O stworzeniu nowego koła poselskiego (potrzeba minimum 3 członków) mówi się od kilku tygodni. Na czele grupy "buntowników" z PiS stoi były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który ostro krytykuje "piątkę dla zwierząt".

"Ideologiczna 5 dla zwierząt szkodzi nie tylko rolnikom. Stracą szansę posłowie ciężko pracujący dla PiS w środowiskach wiejskich, powiatach i gminach, którzy nie otrzymają czołowych miejsc na listach wyborczych. Szkoda Zjednoczonej Prawicy, szkoda Polski" – napisał kilka dni temu na Twitterze polityk.

Nieoficjalnie mówi się, że nowa frakcja w Sejmie może być przyczółkiem dla prezydenta Andrzeja Dudy, który w razie rozpadu Zjednoczonej Prawicy mógłby wesprzeć budowanie nowej, silnej partii politycznej. – O tzw. frakcji prezydenckiej słychać co jakiś czas, ale tym razem staje się to pomysł realny – tłumaczy osoba z bliskiego otoczenia głowy państwa.

Z naszych informacji wynika, że rozmowy na temat powstania nowego koła poselskiego przyspieszyły ostre komentarze najważniejszych polityków z rządu. Tydzień temu wicepremier Jacek Sasin w Radiu Maryja powiedział, że inicjatywa posła Ardanowskiego, zakładająca możliwość stworzenia nowego koła w Sejmie, jest niezwykle "szkodliwą dla PiS i Zjednoczonej Prawicy". – Być może inicjatywa wynika z osobistych pobudek, może zawiedzionych ambicji – dywagował Sasin.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”