Copy LinkXFacebookShare

W ministerstwie już zajmują się rekompensatami dla rolników

W ministerstwie rolnictwa pracuje zespół, który zajmuje się kwestią rekompensat zakładanych w noweli ustawy o ochronie zwierząt. Na spokojnie musimy oszacować, jakich wartości możemy się spodziewać – powiedział minister Grzegorz Puda.

W piątek nowelizacją zajmowała się senacka komisja rolnictwa, która ma kontynuować prace w poniedziałek. Senator Marek Martynowski (PiS) poinformował, że 13 października – kiedy izba wyższa parlamentu na posiedzeniu plenarnym ma zająć się tzw. piątką dla zwierząt – PiS złoży poprawkę mówiącą o odszkodowania dla rolników.

W kontekście zapowiadanej poprawki szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki powiedział, że w tej chwili przewidywane są rekompensaty dla tych, którzy produkują mięso, które zostaną uruchomione wtedy, gdy ustawa wejdzie w życie. Jak dodał, wypłata będzie rozłożona na pewien okres, nie będzie jednorazowa tylko prawdopodobnie przez dwa czy trzy lata po wprowadzeniu ustawy.

Puda zapytany przez dziennikarzy w Senacie o tę zapowiadaną poprawkę, odpowiedział, że w piątek przed południem zebrał się w resorcie zespół, który ustala, jakimi środkami, jakimi sposobami te rekompensaty powinny zostać, czy mogą być ustalone.

Dopytywany, komu będą wypłacane rekompensaty i czy będzie to obejmowało wygaszenie tych branż, minister odpowiedział, że ciężko na ten temat dyskutować, ponieważ nie wiemy, co wyjdzie z Senatu. – Chcemy się przygotować do tego, żeby móc rozważać różne scenariusze – stwierdził.

Na uwagę, że nowelizacja została "przygotowana na łapu-capu", bo nie przewidziano skutków finansowych jej wprowadzenia, w tym rekompensat, Puda zaprzeczył. – Nic złego się nie dzieje. Zawsze jest tak, że jeżeli Sejm ma jakieś problem lub nie zdążył, to komisje senackie, a później Senat może te poprawki zaproponować – powiedział szef resortu rolnictwa.

– Zespół pracuje dzisiaj od godz. 10.30 i jadę w tej chwili na posiedzenie – odpowiedział pytany o to, ile wyniosą rekompensaty. – My na spokojnie musimy oszacować, jakich wartości możemy się spodziewać – dodał.

Puda odniósł się też do postulatów protestujących rolników dotyczących jego dymisji i ich zapowiedzi dalszych protestów na ulicach dopóki nie odejdzie.

– Każdy ma prawo wyrażać swoje opinie – powiedział i dodał, że rozumie, że nie wszystkie zapisy noweli ustawy o ochronie zwierząt podobają się. Zapewnił przy tym, że ceni rolników i producentów żywności.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”