Rolnicy przyjadą do Warszawy. Protest przed siedzibą PiS
protest_agrounia_04
Policjanci mieli do dyspozycji armatki, które służą do miotania strumienia wody na odległość od kilkunastu do kilkudziesięciu metrów. Foto_Krzysztof Zacharuk
Coraz więcej organizacji rolniczy ostro krytykuje forsowane przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości, z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele, zmiany w ustawie o ochronie zwierząt (tzw. Piątka dla zwierząt).
W związku z tym w środę, 16 września w Warszawie przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej, ma się odbyć protest rolników, w którym mogą uczestniczyć setki osób.
Z naszych informacji wynika, że zgromadzenie będzie miało charakter niezorganizowany, czyli tzw. spontaniczny (jak na razie do stołecznego ratusza nie wpłynęło stosowne zgłoszenie).
Wezmą w nim udział m.in.: Szczepan Wójcik (Instytut Gospodarki Rolnej), Michał Kołodziejczak (AGROunia) i Sławomir Izdebski (OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych).
Biuro OPZZRiOR "w imieniu Komitetu Organizacyjnego" zaprosiło media na konferencję prasową, która ma się odbyć przed siedzibą PiS o godz. 9. Protest oficjalnie określa się jako "spotkanie rolników z całej Polski przeciwstawiających się wprowadzaniu nowej ustawy o ochronie zwierząt".
"Wielu rolników nie widziało Warszawy we wrześniu. Jutro w stolicy ma być 29 °C, a kto wie może i więcej. Spotkajmy się o 9 rano na Nowogrodzkiej 84/86. Pogadamy o rolnictwie" – napisał na Twitterze Szczepan Wójcik, jeden z największych hodowców norek w naszym kraju.
Wiadomo, że protestować w stolicy zamierza wiele organizacji branżowych, które sprzeciwiają się zakazowi hodowli zwierząt futerkowych i uboju rytualnego. Krajowa Rada Izb Rolniczych niedawno określiła te pomysły jako "szkodliwe dla rolnictwa".
Samorząd rolniczy wskazał, że proponowane rozwiązania negatywnie wpłyną na ekonomię gospodarstw rolnych, doprowadzając do pogorszenia sytuacji finansowej wielu rolników i ich rodzin.
Z kolei Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz zarzuciła autorom projektu ustawy "brak analizy skutków ekonomicznych".
"Mamy wrażenie, że zgłaszający te propozycje działają pod wpływem chwilowej emocji wywołanej jednym reportażem" – można było przeczytać komunikacie KIPDiP.
– Jesteśmy branżą która zapewnia utrzymanie setkom tysięcy rolników i pracowników sektora drobiarskiego. Nie możemy drżeć o przyszłość naszych miejsc pracy za każdym razem, gdy w mediach pojawi się krytyczny reportaż – tłumaczył Piotr Lisiecki, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. – Żądamy stabilności w prowadzeniu działalności rolniczej w Polsce – dodał.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
