Copy LinkXFacebookShare

Kurnik w ogniu. To było podpalenie?

Przygotowany do zasiedlenia kurnik stanął w ogniu w miejscowości Kębłowo (pow. wolsztyński, woj. wielkopolskie). W ocenie strażaków prawdopodobnie doszło do podpalenia.

Do dyżurnego Stanowiska Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wolsztynie wpłynęło zgłoszenie o silnym zadymieniu kurnika w Kębłowie.

Natychmiast zadysponowano tam 2 zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wolsztynie oraz zastępy ochotników z Kębłowa, Wroniaw, Tłok i Świętna.

"Po dojeździe pierwszego zastępu na miejsce zdarzenia ustalono, iż silne zadymienie wydobywa się z kurnika, który był przygotowany na przyjęcie piskląt (rozłożona słomiana ściółka i zasypane paszą karmidła dla drobiu). Właściciel odłączył energię elektryczną przed przybyciem strażaków na miejsce" – brzmi relacja wolsztyńskiej KP PSP.

Zabezpieczeni w aparaty ochrony układu oddechowego ratownicy weszli do wnętrza kurnika, by polewać wodą słomianą ściółkę. Potem trzeba było oddymić kurnik za pomocą turbowentylatorów.

"Obiekt został sprawdzony za pomocą kamery termowizyjnej w celu wykluczenia ewentualnych zagrożeń. Spaliło się ok. 280 m kw. powierzchni ściółki i karmidła dla drobiu. Straty oszacowano na ok. 10 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną powstania pożaru było podpalenie" – podsumowują wolsztyńscy pożarnicy.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”