Copy LinkXFacebookShare

Deszczowa pogoda utrudnia leśne sianokosy

Leśne sianokosy w Bieszczadach, które zazwyczaj rozpoczynały się w połowie czerwca utrudnia deszczowa pogoda. – W tym roku na razie są wykaszane tylko wysoko położone polany – mówi Edward Marszałek z Lasów Państwowych w Krośnie.

Rzecznik krośnieńskiej RDLP zaznaczył, że najpierw wiosenna susza opóźniła rozwój roślinności, a następnie ciągnące się od kilku tygodni opady deszczu uniemożliwiają korzystanie ze sprzętu mechanicznego.

W Nadleśnictwie Lutowiska na koszenie czeka 350 ha łąk, w tym 250 ha przyrodniczo cennych. Koszenie tych ostatnich jest warunkiem zachowania samego siedliska i jego różnorodności gatunkowej.

W tym nadleśnictwie w najbliższych dniach wykoszonych zostanie kilkanaście położnych w wyższych partiach gór polan. W ostatnich latach zostały odkrzaczone, by mogły z nich swobodnie korzystać żubry.

Z kolei łąki położone w dolinie Sanu będą koszone dopiero w pierwszej połowie lipca, a te, na których stwierdzono występowanie derkacza, nawet w sierpniu. Aura hamuje leśne sianokosy również na na terenie Nadleśnictwa Baligród.

– Głównym celem leśnych sianokosów jest utrzymanie mozaiki siedlisk oraz zapewnienie środowiska życia dla ptaków, gadów i zwierzyny korzystającej ze świeżego potrawu. Na skoszonych terenach częściej można spotkać polujące ptaki drapieżne: orła przedniego, orlika krzykliwego czy będącego sporą rzadkością, błotniaka łąkowego – przypomniał Marszałek.

W tym roku do koszenia przeznaczono ponad 2500 ha łąk i pastwisk – najwięcej w nadleśnictwach Baligród, Bircza, Komańcza, Lutowiska i Stuposiany.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”