Copy LinkXFacebookShare

Martwe pisklęta i jaja na polu. Kto podrzucił rolnikowi cuchnące odpady?

Cuchnący stos jaj i martwych pisklaków zastał na polu pod lasem spacerowicz. Gospodarz nic o sprawie nie wiedział. Sprawą zajęły się służby weterynaryjne i policjanci.

Odpady w okolicach Rydzyna Szlacheckiego (pow. mławski, woj. mazowieckie) napotkał podczas przechadzki z rodziną jeden z okolicznych mieszkańców.



– Ktoś wyrzucił pisklaki razem z jajkami. Jest tego mnóstwo. Smród jest niewyobrażalny. Człowiek idzie do lasu, żeby unikać tłumów, bo chroni siebie i rodzinę przed koronawirusem, a tutaj takie rzeczy spotyka. 2-letnie dziecko zapytało, co tak śmierdzi – przekazał portalowi Nasza Mława.

Sprawa trafiła do Inspekcji Weterynaryjnej. Jej przedstawiciele wraz z gminnym urzędnikiem jeszcze tego samego dnia byli na miejscu.

– Udało się ustalić właściciela gruntu, na którym znajdują się odpady. Twierdzi, że nic nie wie na ten temat. Podejrzewamy, że zostało to podrzucone przez nieznaną osobę. W ustaleniu sprawcy pomoże policja, której zgłosiliśmy podejrzenie o popełnieniu przestępstwa. Tymczasem gmina na własny koszt usunie znalezisko – powiedział portalowi Roman Domański, powiatowy lekarz weterynarii w Mławie.

Służbom udało się dotrzeć do świadka, który widział ciężarówkę w pobliżu cuchnącego stosu. Ale wykonujący prace polowe rolnik nie przyglądał się uważnie pojazdowi i nie zapamiętał np. numerów rejestracyjnych.
 

źródło: naszamlawa.pl

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”