Copy LinkXFacebookShare

Spłonęło 400 bel słomy. W oborę uderzył piorun

Policjanci wyjaśnią przyczyny dwóch podobnych pożarów w gminach Goraj oraz Frampol (pow. biłgorajski, woj. lubelskie), w których spłonęło 400 bel słomy. W Olszewie (pow. kościański, woj. wielkopolskie) w płomieniach stanęła obora.

W gminie Frampol paliły się bele sprasowanej słomy, a na miejscu pracowało kilka jednostek straży pożarnej. W czynnościach dochodzeniowych brał udział m.in. biegły z zakresu pożarnictwa.

– Podobne zgłoszenie policjanci otrzymali wcześniej. Spaliły się również bele sprasowanej słomy, złożone na polach w gminie Goraj. Jak ustalili policjanci, właścicielem słomy jest 29-letni mieszkaniec gminy Frampol – podaje mł.asp. Joanna Klimek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Łącznie w obu pożarach z dymem poszło około 400 bel. Szacowane są straty i ustalane wszystkie okoliczności zdarzeń.

Znana jest natomiast przyczyna pożaru obory w Olszewie pod Kościanem. Było to wyładowanie atmosferyczne podczas burzy. Gdy pierwszy zastęp strażaków dotarł na miejsce, ogniem objęty był cały dach budynku o powierzchni ponad 300 m kw. Wcześniej gospodarze oraz inni mieszkańcy wioski wyprowadzili z niego ponad 100 sztuk bydła.

– W pierwszej fazie akcji strażacy skupili się na obronie budynku mieszkalnego będącego w bliskiej odległości od płonącej obory. Wraz z przybywaniem na miejsce kolejnych zastępów przystąpiono do natarcia na palące się poddasze budynku gospodarczego – relacjonuje kpt. Bartosz Napierała z Komendy Powiatowej PSP w Kościanie.

Po uporaniu się z głównymi zarzewiami ratownicy usuwali z poddasza i dogaszali tlące się baloty słomy. W ciężkiej pracy byli wspierani przez mieszkańców Olszewa.

– Pomimo tego, że ogień zniszczył dach, to budynek po naprawie pokrycia będzie mógł być dalej wykorzystywany do hodowli. W akcji trwającej ponad 12 godzin udział wzięły 22 zastępy i prawie 100 strażaków – podsumowuje kpt. Napierała.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”