Copy LinkXFacebookShare

Właściciel władimirca dogonił złodzieja

Przed sądem będzie odpowiadał 40-latek z gminy Wilków (pow. opolski, woj. lubelskie), który ukradł po pijanemu ciągnik rolniczy. Zatrzymał go sam właściciel maszyny.

Mężczyzna w drodze do pracy zatrzymał się na niezamieszkałej posesji (którą administruje) zlokalizowanej w miejscowości Kolonia Wrzelów. W stodole nie było ciągnika marki Władymirec, a na trawie były świeże ślady opon. Po chwili w oddali zauważył jadący traktor.

"Gdy zgłaszający zbliżył się do jadącego przez miejscowość Grabowiec ciągnika, stwierdził, że jest to jego maszyna. Szybko zorientował się, iż kierujący jest pijany i ma problemy ze skrzynią biegów, bo ciągnik poruszał się bardzo powoli. Dlatego też wybiegł ze swojego samochodu i uniemożliwił kierującemu traktorem dalszą jazdę" – relacjonują stróże prawa.

Ze względu na stan upojenia niemożliwe było przebadanie alkomatem 40-latka. Pobrano więc od niego krew do badań na zawartość alkoholu.

Okazało się ponadto, że mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, a w ukradzionym traktorze były elektronarzędzia należące również do pokrzywdzonego.

Nazajutrz po wytrzeźwieniu 40-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”