Udawał, że nie widzi policjantów. Był kompletnie pijany
radiowoz_policja_wypadek_bebffbfc
Kolejni nietrzeźwi kierowcy ciągników rolniczych wpadli w ręce policjantów. Jeden doprowadził do kolizji, drugi nie kontrolował drogi przed sobą, żeby… nie patrzeć na policję.
W miejscowości Glinik (pow. ropczycko-sędziszowski, woj. podkarpackie) doszło 11 czerwca do kolizji. Wezwani na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 54-letni kierowca traktora, skręcając w lewo, wymusił pierwszeństwo na kierującym iveco i zderzył się z nim. Jak się okazało się, traktorzysta był kompletnie pijany.
"Badanie wykazało prawie 3 promile alkoholu w jego organizmie. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, jego sprawa trafi do sądu" – podaje Komenda Powiatowa Policji w Ropczycach.
Natomiast dzień później w miejscowości Warzyn (pow. jędrzejowski, woj. świętokrzyskie) patrol ruchu drogowego zauważył ciągnik rolniczy i dziwnie zachowującego się kierowcę.
"57-letni traktorzysta w momencie gdy mijał radiowóz odwrócił głowę, udając, że nie widzi policyjnego pojazdu. Mężczyzna patrząc w prawą stronę przez dłuższą chwilę, nie kontrolował jezdni przed sobą" – relacjonuje KPP Jędrzejów.
Funkcjonariusze zatrzymali rolniczy pojazd do kontroli. Szybko wyszło na jaw, iż powodem takiej jazdy był wypity wcześniej alkohol, którego mężczyzna miał w swoim organizmie przeszło 1,5 promila.
"57-latek w rozmowie z mundurowymi tłumaczył, iż pił alkohol, by się schłodzić" – opisują stróże prawa.
Ten kierowca również stracił prawo jazdy i będzie odpowiadał przed sądem.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
