Copy LinkXFacebookShare

Utopił szczenięta i tłumaczył, że tak się robi na wsi

Przyzwyczajeniami panującymi na obszarach wiejskich motywował swoje postępowanie 38-letni mieszkaniec gminy Łukta (pow. ostródzki, woj. warmińsko-mazurskie), który utopił szczenięta. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Torbę z martwymi pieskami w bagiennych zaroślach zauważyła przypadkowa spacerowiczka. Wewnątrz opakowania znajdowały się kamienie, co wskazywało na to, że ktoś celowo wrzucił zwierzęta do wody.

Powiadomieni o tym policjanci od razu zaczęli poszukiwać sprawcy i szybko zatrzymali podejrzanego 38-latka, który był wówczas pod wpływem alkoholu. W jego miejscu zamieszkania funkcjonariusze znaleźli suczkę, która niedawno się oszczeniła.

"Była trzymana w bardzo złych warunkach i zaniedbana. Nie mogliśmy pozwolić, aby tam została, dlatego wnioskowaliśmy o odebranie psa właścicielowi. Dzięki szybkiej reakcji wójta i schroniska psina jest już bezpieczna" – relacjonują stróże prawa z Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie.

Piesek trafił do schroniska. A śledczy przeprowadzili oględziny na posesji, których wynik stanowi dowód w sprawie.

Zatrzymany 38-latek usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami oraz znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się do tych czynów i złożył wyjaśnienia. Jak mówił do wody wrzucił żywe szczenięta.

"Jego bestialskie zachowanie nie wydawało mu się czymś złym" – wskazują policjanci. Mężczyzna stwierdził w rozmowie z nimi, że "tak się robi na wsiach".

"Był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara nawet 5 lat pozbawienia wolności" – informuje ostródzka KPP.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”