Copy LinkXFacebookShare

Chroń rzepak przed chorobami

W fazie intensywnego rozwoju wrażliwość rzepaku na agrofagi jest duża, a zagrożeń, które w tym czasie występują jest wiele. Dlatego rzepak potrzebuje ochrony, zwłaszcza przed chorobami, które mogą być przyczyną znaczących strat plonu. Wiosną warto więc wykonać zabieg odpowiednio dobranym fungicydem.
 
Jesienią rzepak na wielu plantacjach dobrze się rozwijał, nawet ten wysiewany z pewnym opóźnieniem wykształcił dorodne rozety i zawierał taką ilość suchej masy, że powinno to pozwolić na dobre przezimowanie roślin. Były jednak rejony, w których z uwagi na suszę, wschodził długo i nie zawsze zdołał nadrobić zaległości związane z wykształceniem prawidłowego systemu korzeniowego i optymalnej liczby liści właściwych. 
 
Jakie choroby pojawiały się jesienią?
 
Problemy związane z jesiennym występowaniem chorób na plantacjach rzepaku nie były duże. Jedynie na początku wzrostu, na liściach obserwowano charakterystyczne chlorotyczne plamy powodowane przez mączniaka rzekomego kapustnych. Na pojedynczych liściach widoczne były też owalne, szare lub popielate plamy z czarnymi punktowymi owocnikami grzyba, powodowane przez suchą zgniliznę kapustnych. 
 
Również na liściach jesienią obecne były czarne lub brunatne plamy wskazujące na atak grzybów powodujących czerń krzyżowych i chlorotyczne, żółtozielone, zagniwające plamy spowodowane przez sprawę szarej pleśni. W całej Polsce obserwowano duże zagrożenie ze strony mszycy brzoskwiniowo-ziemniaczanej, a z tym wiąże się obecność niebezpiecznego dla rzepaku wirusa żółtaczki rzepy. Czy doszło do zakażenia, okaże się wiosną. W niektórych rejonach, szczególnie tam, gdzie plantacje rzepaku zakładano na glebach zwięzłych, pojawiały się rośliny z objawami kiły kapusty. 
 
Zabiegi jesienne w rzepaku ukierunkowane były na zapobieganie obecności chorób, ale w tym sezonie głównie chodziło o to, aby jednocześnie przyhamować silny wzrost roślin i to na wielu plantacjach udało się uzyskać. 
 
Prognozy na wiosnę
 
Gdy ruszy wegetacja wiosenna zagrożenie ze strony patogenów powodujących choroby może być duże, szczególnie jeżeli gleba będzie wilgotna. Na dobre warunki wilgotnościowe liczą zapewne producenci rzepaku, ponieważ rokują one prawidłowy rozwój roślin, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że wysoka wilgotność sprzyja także rozwojowi patogenów. 
 
Czynnikami zwiększającymi ryzyko porażenia rzepaku przez grzyby chorobotwórcze w tym czasie są także wysoka temperatura i szybki przyrost tkanek. Jeśli do tego dodać obecność owadów powodujących uszkodzenia roślin, a także inne czynniki uszkadzające tkanki (np. zwierzęta, wiatr, wahania temperatur) i powstawanie „bram wejścia” dla grzybów chorobotwórczych, to wiosenna ochrona rzepaku w tej fazie będzie jak najbardziej wskazana, mimo, że zabieg ochronny wykonany był także jesienią. 
 
Co może stanowić problem?
 
Wczesną wiosną należy zwrócić uwagę przede wszystkim na suchą zgniliznę kapustnych, która pojawia się na liściach, ale dużo większy problem powoduje kiedy rozwija się na szyjce korzeniowej. Jej obecność można poznać po występowaniu brunatnej lub brunatno-czarnej plamy w miejscu lub w okolicy miejsca po bliźnie powstałej po odpadnięciu ogonków liściowych najstarszych liści. 
 
Gdy na liściach i szyjce korzeniowej wystąpią pierwsze objawy tej choroby, należy wykonać zabieg opryskiwania fungicydem zawierającym odpowiednią substancję czynną, która zahamuje rozwój grzyba chorobotwórczego. Przykłady fungicydów, które można stosować do ochrony rzepaku przed chorobami w czasie intensywnego wzrostu podano w tabeli. Warto wiedzieć, że stosując w tym czasie odpowiedni fungicyd, zawierający np. chlorek mepikwatu, paklobutrazol lub inny triazol, można wpływać na pokrój i przyhamowanie wzrostu rzepaku. Dzięki odpowiedniemu pokrojowi rośliny potrafią lepiej wykorzystać działanie promieni słonecznych, a krótsze można łatwiej zebrać.
 
Okres intensywnego wzrostu rzepaku to również czas kiedy należy ograniczać występowanie grzybów powodujących czerń krzyżowych i szarą pleśń, która nie zwalczana potrafi całkowicie zniszczyć pędy główne, co niestety może być przyczyną istotnych strat w plonie. W tym okresie nadal istnieje zagrożenie obecności wirusa żółtaczki rzepy, dlatego, gdy zauważy się występowanie mszyc, warto pomyśleć o zastosowaniu mieszaniny fungicydu z insektycydem, aby jednocześnie rozwiązać problem rozprzestrzeniania się tej groźnej dla rzepaku choroby. Należy pamiętać, że mieszaniny środków ochrony roślin można stosować tylko na własną odpowiedzialność. 
 
 
 
  •  Artykuł ukazał się w miesięczniku "Przedsiębiorca Rolny" nr 3-2019 – ZAPRENUMERUJ

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”