Copy LinkXFacebookShare

Świńskie łby, jabłka i płonące opony na jezdni. AGROunia znów protestuje

Rolnicy z AGROunii zablokowali 13 marca w porannym szczycie komunikacyjnym plac Zawiszy w Warszawie. Na jezdni położyli świńskie łby, rozsypali jabłka oraz podpalili opony oraz słomę. Gęsty, czarny dym spowił okolicę.

– Warszawiacy zostali odcięci od drogi, to symboliczne pokazanie rolników odciętych od rynków sprzedaży w Polsce. To przedsmak, tego co może wydarzyć się w najbliższych dniach – powiedział Radio ZET Michał Kołodziejczak, lider organizacji.  


– Jeśli rząd, minister nie będą pracować na rzecz rolnictwa i odzyskania przez polskich przedsiębiorców handlu to przetniemy Warszawę na pół – zagroził założyciel AGROunii.

Po kilkunastu minutach ma miejscu pojawiła się straż pożarna, która ugasiła palące się opony i słomę. Rolnicy zeszli z jezdni.  Protest (zakończył się około godz. 9) spowodował duże utrudnienia w ruchu.

Jak przekazała Polsatowi News Magdalena Łań z biura prasowego stołecznego ratusza, protest nie był zgłaszany i został zorganizowany jako zgromadzenie spontaniczne. Służby będą sprawdzać, czy protestujący nie uszkodzili infrastruktury miejskiej. Nie jest wykluczone, że ratusz będzie się domagał zwrotu kosztów, które ewentualnie poniesie na naprawy.

Z kolei o tym, czy protestujący rolnicy zostaną ukarani mandatami będzie decydować policja.

AGROunia chce m. in. gwarancji, by na półkach w supermarketach było 50 procent polskich produktów (tradycyjnie wytwarzanych w kraju) i znakowania żywności flagą pochodzenia.

[WIDEO] Rolnicy z AGROunii wysypali na ulicę kilkaset kilogramów jabłek



Protest skomentował Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa. – Ich prawem jest protestować, natomiast marnowanie żywności raczej nie buduje sympatii do rolników. Te jabłka to dzieciom trzeba dać w przedszkolach, a nie wysypywać na placu i kierowcom przeszkadzać – powiedział "Wirtualnej Polsce."

– Nie słyszałem, żeby chcieli, żebym przyjechał. Pan Kołodziejczak wielokrotnie był zapraszany, rozmawialiśmy. Próbowałem zrozumieć, czy on ma jakąkolwiek wiedzę na temat rolnictwa europejskiego. Wydaje mi się, że nie ma żadnej, więc o czym rozmawiać? – dodał szef resortu.

[WIDEO] Koszty sprzątania po proteście są szacowane na kilkadziesiąt tysięcy złotych

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”