Copy LinkXFacebookShare

Biedroń chce, by rolnicy dołożyli do obywatelskich emerytur

Stojący na czele nowego ruchu politycznego Robert Biedroń chce zmian w systemie ubezpieczeń społecznych. Postulowane przez niego emerytury obywatelskie miałyby być finansowane m.in. z podwyższonych składek rolniczych.

Eksposeł, a do niedawna prezydent Słupska buduje nowe ugrupowanie po lewej stronie sceny politycznej. Nazwę ma podać podczas konwencji w najbliższą niedzielę w Warszawie, na której spodziewane są tysiące osób.

Jednym ze sztandarowych pomysłów Biedronia jest wprowadzenie emerytur obywatelskich w minimalnym wymiarze 1600 zł. Kwota pochodziłaby z budżetu państwa i stanowiła pierwszą część emerytury, a drugą – kwota, jaką odłożyliśmy samodzielnie w planach emerytalnych.

Ma to być recepta na prognozowane problemy, bo według wyliczeń to właśnie w Polsce (i Meksyku) będą w przyszłości najniższe emerytury – średnio 25-30 proc. naszego ostatniego wynagrodzenia (czyli dla większości Polek i Polaków poniżej 1000 zł).

Owe rozwiązanie wiąże się oczywiście ze sporymi kosztami po stronie państwa. A skąd wziąć pieniądze? O to Biedroń został zapytany na antenie radia TOK FM wskazał m.in. na potrzebę uporządkowania kwestii związanych z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Jak przyznał, będzie się to wiązało z podwyżką składek rolniczych o 30 proc. w 2021 roku.

– Jest pewna niesprawiedliwość związana z KRUS. Jeżeli chcemy, żeby system emerytalny się nie zawalił i żeby był sprawiedliwy, żeby nie było tak, że pół miliona emerytów dostaje emeryturę poniżej tysiąca złotych, to musi się to zmienić – tłumaczył polityk.

Jeśli chodzi o kwestę wyłączeń z emerytury obywatelskiej, według Biedronia jest to inicjatywa przewidziana dla tych, którzy mieszkali w Polsce co najmniej 40 lat.

– Stoimy przed dylematem, czy wyrównywać szanse i dawać je wszystkim, czy tylko wybranym. W krajach takich jak Kanada czy Dania takich wyłączeń z systemu nie ma. Ci ludzie, jeśli zostaną wyłączeni – i mówię to również jako samorządowiec – wrócą do systemu opieki społecznej i państwo będzie się musiało nimi zajmować – zaznaczał Biedroń w TOK FM.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”