Copy LinkXFacebookShare

Złodziei młodego byka gospodarz zobaczył w… telewizji

Telewizja odegrała bardzo ważną rolę w zatrzymaniu złodziei, którzy ukradli młodego byka z jednego z gospodarstw w gm. Sułkowice (pow. myślenicki, woj. małopolskie). W swoim odbiorniku wypatrzył ich właściciel zwierzęcia.

60-latek w październiku postanowił sprzedać konia i ogłosił to w internecie. Szybko pojawili się potencjalni kupcy i przyjechali dobić targu. Oglądać zwierzę przyjechało aż pięciu mężczyzn.


"Transakcja przebiegła pomyślnie, ale kupującym spodobał się młody byczek, który był w stajni. Za niego nie zamierzali już płacić, więc zajmując właściciela sprzedażą konia, uprowadzili byka. Kiedy wieczorem właściciel zorientował się, że zwierzęcia nie ma w stajni, pomyślał, że uciekło. Poszukiwania nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Poszkodowany zaczął zatem podejrzewać, że byka ukradli mu mężczyźni, którzy kupili konia" – relacjonuje Komenda Powiatowa Policji w Myślenicach.

Stróże prawa po zgłoszeniu zajęli się sprawą. Dochodzenie było utrudnione, ponieważ mężczyzna nie spisał żadnej umowy ani danych kupujących. Nie miał informacji o tym, jak się nazywali i skąd byli. Pamiętał tylko kolor pojazdu, jakim przyjechali.

"Przełomowy okazał się jeden z programów nadawanych w telewizji, gdzie poszkodowany zobaczył dwóch mężczyzn, którzy kupowali od niego konia oraz samochód, którym go przewozili. Tę informację od razu przekazał policjantom" – podaje myślenicka KPP.

Dzięki temu funkcjonariusze szybko ustalili nazwiska i adresy uczestników transakcji. Podczas przeszukań znaleźli byka, który cały i zdrowy przebywał na jednej z posesji w powiecie nowotarskim. wierzę wróciło do prawowitego właściciela. Pięciu "kupców" usłyszało natomiast zarzuty kradzieży, za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”