Polska przoduje w produkcji papryki. Przybywa nowych odmian
img_1236-gal
Na Mazowszu uprawianych jest ok. 50 odmian papryki. Fot. Krzysztof Zacharuk
W okolicach Radomia, ze względu na sprzyjający mikroklimat, położone są jedne z największych w Europie Środkowo-Wschodniej uprawy papryki. Rocznie produkuje się tam ok. 100 tys. ton różnych odmian i kolorów tego warzywa.
Producenci rozpoczęli kampanię, która ma uświadomić konsumentów w kwestii pochodzenia papryki oraz jego walorów smakowych i zdrowotnych. Warzywo z rodzimych upraw będzie dostępne do połowy listopada. A w postaci przetworów na sklepowych półkach jest cały rok.
– Jesteśmy największym producentem papryki w Europie Środkowo-Wschodniej. W rejonie Radomia zbudowaliśmy bazę produkcyjną. Z roku na rok produkujemy coraz więcej różnych odmian, nie boimy się nowości, a produkcją zajmuje się coraz więcej młodych osób. Jesteśmy na końcówce tegorocznej produkcji – mówi Paweł Myziak, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczpospolitej Polskiej.
Południowe Mazowsze często nazywane jest paprykowym zagłębiem.
Z rejonów Radomia – obejmujących gminy Przytyk, Potworów, Klwów, Radzanów i Stara Błotnica – pochodzi ok. 85 proc. krajowej produkcji tego warzywa.
Uprawiane jest w ponad 2 tys. gospodarstw, w ponad 50 tys. tuneli foliowych i na powierzchni blisko 600 hektarów.
Tamtejszym uprawom sprzyja wyjątkowy mikroklimat, idealny dla uprawy warzyw ciepłolubnych. Wyróżniają go wyższe w stosunku do sąsiednich obszarów temperatury.
[WIDEO] Mówi Paweł Myziak, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczpospolitej Polskiej oraz Laura Osęka, psychodietetyk
– Produkujemy ponad 100 tys. ton papryki, z czego około 80 proc. to konsumpcyjna trafiająca na rynek pierwotny, czyli do sieci handlowych i na rynki hurtowe. Natomiast 20 proc. to produkcja w celach przetwórstwa, czyli na wszelkiego rodzaju przetwory, mrożonki, do pizzy – mówi ekspert.
Zrzeszenie Producentów Papryki startuje właśnie z pierwszą kampanią promującą paprykę z radomskiego zagłębia. Głównym jej celem jest zbudowanie świadomości konsumentów dotyczącej pochodzenia warzywa oraz jego walorów smakowych i zdrowotnych.
– Polacy lubią paprykę coraz bardziej. Widzimy wzrost konsumpcji, a rynek rośnie. Dlatego producenci z południa Europy mają zakusy, aby przejąć jak największą jego część. Zauważyliśmy, że musimy zacząć bronić rynku, żeby na sklepowych półkach w trakcie naszego sezonu, trwającego od początku czerwca do końca października, znajdowała się papryka produkowana w Polsce – podkreśla Myziak.
Papryka jest jednym z najlepszych źródeł witaminy C – jedno warzywo zaspokaja dziennie zapotrzebowanie dorosłej osoby na tę witaminę. Dzięki zawartości witaminy B6 (pirydoksyny) poprawia proces tworzenia się czerwonych krwinek, witamina K1 ma wpływ na krzepliwość i zdrowie kości, natomiast zawarty w papryce potas poprawia pracę układu krwionośnego. Warzywo jest również bogate przeciwutleniacze – w szczególności witaminę E oraz A, które zapobiegają chorobom serca i pomagają zachować dobry wzrok.
W ramach kampanii "Wszystkie smaki i kolory papryki" przewidziano m.in. promocję w mediach, eventy konsumenckie, działania edukacyjne w szkołach oraz wsparcie w internecie i social mediach. Wszystkie działania realizowane są dzięki wsparciu ze środków finansowych Funduszu Promocji Owoców i Warzyw, przy wykorzystaniu znaku graficznego "Polska Smakuje".
– Zrzeszenie Producentów Papryki skupia ponad 200 producentów. Z roku na rok, a nawet z miesiąca na miesiąc, grono się powiększa. Głównym celem zrzeszenia nie jest sama sprzedaż, ale promowanie regionu, promowanie papryki jako flagowego produktu. Produkujemy 80 proc. papryki w Polsce, natomiast są też inne warzywa ciepłolubne, które do tej pory były zarezerwowane dla południa Europy. My łamiemy stereotypy – podkreśla na koniec Paweł Myziak.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
