Copy LinkXFacebookShare

Traktor skręca w lewo? Uważaj, łatwo o wypadek

Śmierć motocyklisty, ranni podróżujący samochodem osobowym, poszkodowany 5-letni pasażer traktora – to następstwa groźnych wypadków z ostatnich dni. Zdarzenia te łączy wspólny mianownik – doszło do nich podczas manewrów wyprzedzania skręcających w lewo ciągników rolniczych.

W minioną środę służby ratunkowe z Kluczborka (woj. opolskie) zostały powiadomione o wypadku na drodze krajowej numer 45 pomiędzy Kuniowem a Jasieniem. Doszło tam do zderzenia traktora i motocykla.

"Ze wstępnych informacji wiadomo, że kierowca ciągnika rolniczego, skręcając na skrzyżowaniu w lewo, wymusił pierwszeństwo przejazdu na motocykliście jadącym od Kuniowa w kierunku Opola" – podaje portal ratownictwo.opole.pl. Reanimacja 21-letniego kierowcy jednośladu nie przyniosła pożądanych skutków – lekarz stwierdził jego zgon.

Tego samego dnia w miejscowości Mystkowo (pow. płoński, woj. mazowieckie) z ciągnikiem zderzyła się samochód osobowy. Wstępne ustalenia policji są takie, że pojazdy "starły się", gdy renault, którym kierował 67-latek z Łodzi, wyprzedzało skręcający w lewo traktor z dopiętym rozrzutnikiem.

"Wszystko wskazuje na to, że kierujący zespołem pojazdów (ciągnik rolniczy) 27-letni mieszkaniec gm. Baboszewo w niewłaściwy sposób zasygnalizował chęć wykonania manewru skrętu, z uwagi na nieprawidłowo działające  kierunkowskazy. Renault uderzyło w przednie koło ciągnika. Kierowca z osobówki oraz 62-letnia pasażerka zostali przewiezieni do szpitala na badania. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Policjanci ustalili, że traktorzysta nie posiada uprawnień do poruszania się ciągnikiem rolniczym" – czytamy w komunikacie płońskich funkcjonariuszy.

Również 12 września w podobnej sprawie interweniowali policjanci z Tomaszowa Lubelskiego (woj. lubelskie). W miejscowości Czermno – jak wynikało z relacji 45-letniej kierującej osobowym volkswagenem – podczas wyprzedzania ciągnika rolniczego, gdy już była na wysokości ładowacza czołowego zauważyła, że pojazd zaczyna skręcać w lewo. Aby uniknąć zderzenia, zjechała na pobocze, ale mimo tego traktor i tak uderzył w prawy bok.

Ciągnikiem z podczepionym do niego ładowaczem czołowym oraz zamocowanym rozrzutnikiem, gdzie znajdował się obornik, kierował 16-letni mieszkaniec gm. Tyszowiec. Jak się okazało, egzamin na prawo jazdy kat. T (uprawnia do jazdy traktorem, także z przyczepą) zdał na początku sierpnia. Wziął jednak pojazd, nie pytając o to nikogo, bo chciał pomóc w gospodarstwie. Teraz prawdopodobnie odpowie za spowodowanie kolizji.

Z kolei 10 września na drodze wojewódzkiej numer 733 w Kobylanach (pow. radomski, woj. mazowieckie) ciągnik rolniczy z doczepioną prasą próbowało wyprzedzić auto marki BMW. W tym samym czasie traktor skręcał w lewo na posesję. W wyniku zderzenia ranne zostało pięcioletnie dziecko, będące pasażerem traktora oraz kierowca bmw.

W kwestii wyjaśnienia okoliczności i ostatecznych przyczyn wszystkich tych zdarzeń drogowych policjanci prowadzą postępowania. I apelują zarówno do rolników, jak i innych użytkowników dróg o ostrożność. Ci drudzy muszą bardzo roztropnie podchodzić do wymijania maszyn rolniczych, a prowadzący je muszą patrzeć w lusterka i upewnić się, czy manewr skrętu jest uprawniony.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”