Za zabicie zwierzęcia można trafić do więzienia nawet na 5 lat
policja_radiowoz_ok_98848661
Wraz ze wzrostem świadomości społecznej dotyczącej ochrony praw zwierząt, lawinowo wzrasta liczba prowadzonych przez policjantów spraw dotyczących znęcania się nad psami, kotami czy zwierzętami hodowlanymi.
W styczniu 2018 roku Sejm przyjął projekt ustawy zaostrzającej kary za znęcanie się nad zwierzętami. Za zabijanie, uśmiercanie lub znęcanie się nad nimi sprawcy grożą 3, a nie jak wcześniej 2 lata pozbawienia wolności.
Za czyny dokonane ze szczególnym okrucieństwem górna granica kary wynosi 5, a nie jak dotychczas 3 lata.
Ustawa zakłada, że w razie skazania za przestępstwo zabicia lub znęcania się nad zwierzęciem, sąd będzie orzekał wobec sprawcy obligatoryjnie nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt w wysokości od 1 tys. do nawet 100 tys. złotych. Ponadto na sprawcę będzie można nałożyć zakaz posiadania zwierząt przez okres nawet 10 lat.
Surowe przepisy nie odstraszają jednak sprawców makabrycznych czynów. 14 marca policjanci z Działdowa (woj. warmińsko-mazurskie) zatrzymali mężczyznę, który w miejscowości Iłowo-Osada zabił psa, a później wyrzucił go w okolicy torowiska.
Mundurowi zatrzymali 32-latka dwa dni od zgłoszenia makabrycznego odkrycia.
Obecni na miejscu funkcjonariusze po przeprowadzeniu wstępnych czynności ustalili, że pies został najpierw uśmiercony, a następnie zawinięty w koc i wyrzucony. O zdarzeniu poinformował policję mieszkaniec gminy, który przechodził w pobliżu placu zabaw dla dzieci i zauważył leżące w trawie zwierzę.
W związku z tym, że 32-latek był wcześniej karany za rozbój, policjanci wystąpili do prokuratury o zaostrzenie kary za popełnienie przestępstwa uśmiercenia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem w warunkach tzw. recydywy. Prokurator przychylił się do wniosku. Mężczyźnie grozi kara do 4,5 roku pozbawienia wolności. Do tego musi stawiać się w jednostce policji w związku z zastosowanym wobec niego policyjnym dozorem.
Inny bulwersujący przypadek zabicia psa miał miejsce kilka dni później w okolicy Morąga (woj. warmińsko-mazurskie). Kryminalni zatrzymali 34-latka podejrzanego o zabicie czworonoga. Mężczyzna owinął kabel wokół szyi zwierzęcia, powiesił na gałęzi i zostawił na pewną śmierć. Mieszkaniec gminy usłyszał już zarzut, do których się przyznał. Jak tłumaczył, chciał zrobić na złość znajomej – właścicielce psa.
Sprawa rozpoczęła się, gdy do Komisariatu Policji w Morągu zgłosił się mieszkaniec gminy, który podczas spaceru zauważył w zaroślach martwego psa. Widok był makabryczny. Funkcjonariusze od razu zajęli się wyjaśnianiem ten sprawy. Wykonali szereg czynności, by ustalić właściciela psa oraz osobę odpowiedzialną za to przestępstwo.
Zebrany przez nich materiał dowodowy pozwolił na zatrzymanie 34-letniego mieszkańca gminy. Mężczyzna usłyszał zarzut uśmiercenia psa działając ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się do popełnienia tego przestępstwa. Co nim kierowało? Mężczyzna nie był w stanie do końca wytłumaczyć swojego zachowania. Powiedział, że pies należał do jego znajomej, z którą ma konflikt. Zabijając jej czworonoga chciał w ten sposób zrobić jej na złość. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.
Mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Sławnie (woj. zachodniopomorskie) zwracają się z prośba o pomoc w ustaleniu sprawcy bestialskiego zabicia psa w lesie. "W dniu 14.03.2018 roku w rejonie leśnym przyległym do miejscowości Łętowo gm. Sławno ujawniono truchło zwierzęcia – psa maści białej, mieszańca. Okoliczności zdarzenia wskazują, iż zwierzę pozbawiono życia w sposób niehumanitarny" – czytamy w komunikacie.
Policjanci proszą o przekazanie wszelkich informacji dotyczących okoliczności zdarzenia, właściciela psa na nr alarmowy 997 lub (59) 8100511. Drastyczne zdjęcie uśmierconego zwierzęcia można zobaczyć tutaj
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
