Zimowe winobranie zakończone. Powstanie unikatowy trunek
winobranie_zima.jpg_787803ab
W Baniewicach zebrano winogrona na lodowe wino. Foto_PAP/Marcin Bielecki
Winogrona na wino lodowe zebrano w Baniewicach na Pomorzu Zachodnim. Aby można było stworzyć ten trunek, owoce muszą najpierw zamarznąć. Wino lodowe jest bardzo słodkie, a jego producenci określają je jako "unikatowe".
O tym, czy winogrona nadają się do zebrania, musiał zdecydować specjalista. – Dziś rano, o godz. 2.30 Frank Faust, nasz enolog stwierdził, że winogrona są odpowiednio zamarznięte i można rozpocząć zbiory – powiedział w środę Jacek Turnau z Winnicy Turnau. Wyjaśnił, że zamarznięcie winogron jest czynnikiem kluczowym.
– Dzięki zamarznięciu wody w gronach, wyciskamy z nich tylko niewielką ilość bardzo słodkiego moszczu. Po jego przefermentowaniu powstaje wino lodowe – powiedział Turnau.
Dodał, że w porównaniu z winami, które wytwarza się po zbiorach jesiennych, moszczu z winogron zbieranych zimą jest bardzo mało – ze 100 kg winogron zebranych jesienią wyciska się bowiem ok. 70 l moszczu, a z tej samej ilości winogron "zimowych" zaledwie 20 l.
Winogrona zebrane w winnicy przewożone są do winiarni, a tam zasypywana jest nimi prasa. Kiedy się napełni, następuje proces wyciskania, który w przypadku win lodowych jest dłuższy niż zazwyczaj i może trwać ok. 8 godzin.
– Ważne jest, aby w ciągu dnia na zewnątrz także była minusowa temperatura, aby winogrona nie rozmarzły w prasie – wyjaśnił Turnau.
Wyciśnięty moszcz przepompowywany jest do kadzi. Kolejnym etapem jest ściśle nadzorowana fermentacja, która trwa ok. dwóch tygodni.
Przygotowania do zimowego zbioru rozpoczęły się już jesienią. – Po normalnych zbiorach, które kończą się na przełomie września i października, pozostawia się część najwyższej jakości winogron na krzewach. Owoce te zostają przykryte folią, która pełni funkcję ochronną. Później tylko czekamy na mrozy – powiedział ekspert. Dodał, że na krzewach pozostała odmiana winogron Johanniter, jedna z najlepiej nadających się do wina lodowego w Polsce.
Czekanie na wino lodowe to próba cierpliwości. – W zeszłym roku zbieraliśmy winogrona w święto Trzech Króli. W tym roku też mieliśmy nadzieję na zbiory na początku stycznia, ale zima okazała się bardzo łagodna i pojawiła się obawa, czy w ogóle dojdzie do zbiorów – powiedział współwłaściciel winnicy. Ubiegłoroczne wino lodowe – pierwsze wyprodukowane przez winnicę – zostało już nagrodzone na konkursach win w Polsce i w Niemczech.
Jak zapewnia Jacek Turnau, klimat w woj. zachodniopomorskim doskonale nadaje się do uprawy winorośli na lodowe wina. – Długą tradycję wytwarzania win lodowych mają Niemcy, w ostatnich latach jednak produkcja spada – to z powodu braku mrozów. U nas na szczęście one występują. Liczymy na to, że w naszej winnicy produkcja wina lodowego stanie się tradycją – powiedział.
Wina z dzisiejszego zbioru mają być gotowe na przełomie maja i czerwca. Według informacji producentów, wino lodowe może być przechowywane nawet 30 lat.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
