Copy LinkXFacebookShare

Coraz mniej osób ginie podczas pracy. GUS podał optymistyczne dane

W 2016 roku w wypadkach przy pracy życie straciły 243 osoby. To o 20,1 proc. mniej niż rok wcześniej – wynika z danych GUS. W stosunku do roku 2015 o 7 proc. spadła liczba osób, które w pracy doznały ciężkich obrażeń ciała.

Jak wynika z danych głównego Urzędu Statystycznego w 2016 roku zarejestrowano 87 tys. 886 osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy, w tym 243 osoby w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym i 467 osoby z ciężkimi obrażeniami ciała.

Choć w stosunku do 2015 r. zwiększyła się ogólna liczba poszkodowanych (o 0,3 proc) i poszkodowanych w wypadkach z lekkimi obrażeniami ciała (o 0,4 proc.) jednak znacznie zmniejszyła się liczba poszkodowanych w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym (o 20,1 proc.) i liczba poszkodowanych z ciężkimi obrażeniami ciała (o 7,0 proc.).

Najwięcej poszkodowanych w wypadkach w pracy w 2016 r. – podobnie jak w 2015 r. – było wśród robotników przemysłowych i rzemieślników (25,4 proc. ogółu), w tym przede wszystkim byli to robotnicy obróbki metali i mechanicy maszyn oraz urządzeń.

Tzw. wskaźnik wypadkowości (poza gospodarstwami indywidualnymi w rolnictwie), czyli liczba osób poszkodowanych na 1000 pracujących ogółem w Polsce, sukcesywnie od kilku lat spada i w 2016 r. wyniósł 7 w 2016 r. (z 8,34 w 2011 r.).

GUS wyliczył, że najwyższe wskaźniki wypadkowości przy pracy ogółem (bez pracowników cywilnych jednostek budżetowych prowadzących działalność w zakresie obrony narodowej i bezpieczeństwa publicznego) wystąpiły w warmińsko-mazurskim (9,17), dolnośląskim (9,08), wielkopolskim (8,70), opolskim (8,21) oraz lubuskim (8,04).

Podobnie jak wiele lat wstecz, również w 2016 r. główną przyczyną wypadku w pracy było nieprawidłowe zachowanie pracownika. W 2016 r. grupa ta obejmowała 60,1 proc. przyczyn ogółem (w 2015 – 59,2 proc.).

Do tak wysokiego odsetka przyczyniła się głównie niedostateczna koncentracja uwagi na wykonywanej czynności stanowiła 26,1 proc., zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem – 22,2 proc., nieznajomość zagrożenia oraz niewłaściwe tempo pracy i brak doświadczenia – 6,6 proc.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”