Copy LinkXFacebookShare

Jabłka z Rosji słono ich kosztowały

Straż Graniczna apeluje o zwracanie uwagi na tablice informacyjne i oznaczenia granicy państwa w czasie grzybobrania, turystycznych wycieczek, polowania czy poruszania się po drogach w związku z pracami rolnymi.

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Węgorzewie (woj. warmińsko-mazurskie) zauważyli w rejonie granicy zaparkowany samochód osobowy marki Opel Vectra, a przy nim dwóch mężczyzn jedzących jabłka. Byli to 33-letni mieszkaniec Hamburga oraz 37-latek z gminy Zambrów na Podlasiu.

"Mężczyźni weszli na pas drogi granicznej, a następnie, nie zważając na zakazy poszli do Rosji. W rozmowie z funkcjonariuszami Straży Granicznej tłumaczyli, że kierowała nimi ciekawość smaku jabłek po stronie Federacji Rosyjskiej. Zgodnie stwierdzili, że są one bardzo smaczne, jednak jak się okazało i kosztowne" – relacjonuje SG.

Mężczyźni przyznali się do popełnionego wykroczenia i otrzymali mandaty karne po 500 zł każdy. Kierowca samochodu został ponadto ukarany mandatem w wysokości 100 zł za niezastosowanie się do znaku drogowego B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach).

Pouczeniem zakończyło się natomiast spotkanie z węgorzewskimi pogranicznikami dla młodej grzybiarki, która weszła na pas drogi granicznej. Kobiety poszukiwano przy pomocy psa.

"Zwierzę doprowadziło przewodnika do jednej z miejscowości w gminie Budry. Funkcjonariusze Straży Granicznej ustalili, że sprawcą wejścia na pas drogi granicznej jest 21-letnia mieszkanka terenów przygranicznych. Kobieta wyjaśniła, że w trakcie zbierania grzybów zgubiła się, a kiedy próbowała odnaleźć drogę powrotną znalazła się na granicy polsko-rosyjskiej, gdzie nieświadomie weszła na pas drogi granicznej" – podają pogranicznicy.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”