Copy LinkXFacebookShare

To być może ostatni rok stosowania glifosatu. Co dalej?

Krajowa Federacja Producentów Zbóż zorganizowała cykl pięciu szkoleń "Technologia uprawy i ochrony zbóż konsumpcyjnych". Szkolenia były finansowane ze środków Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych ARR. Ostatnie z nich odbyło się 24 lutego w Zamościu.

Dr Łukasz Sobiech z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wygłosił wykład "Skuteczność glifosatu w dobie potencjalnego wycofania go z rynku". 

– 2017 rok to ostatni rok stosowania glifosatu. Problem polega na tym, czy w następnych latach damy sobie radę produkować przy takich samych kosztach, bez dostępnego glifosatu. Gdy zastanowimy się czy glifosat mamy czym zastąpić, to tak naprawdę brak alternatywy – przyznał naukowiec.

– Mamy preparaty oparte o substancję czynną glikfat, natomiast te preparaty są dużo droższe i mają trochę inne działanie. Glikfat działa tylko kontaktowo, gdy glikofosat działa systemicznie, zwalczając nam na przykład perz i jego rozłogi. Na chwilę obecną nie mamy właściwie takiej alternatywy na podobnym  poziomie cenowym – zaznaczył Łukasz Sobiech.

Z kolei dr Zuzanna Sobiech z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu  swój wykład poświęciła niełatwemu problemowi Fusarium spp.

Fusarium jest takim kompleksem, gdzie nigdy nie ma jednego rodzaju Fusarium, tylko jest kilka rodzajów. Dlatego ważne jest, aby w przypadku zwalczania tych patogenów nigdy nie wybierać jednej substancji, ponieważ wtedy zwalczamy tylko wybrane pojedyncze szczepy, absolutnie nie zwalczając pozostałych i zamiast zmniejszać zwiększamy presję tego patogenu – podkreśliła.

– Zdecydowanie dobieramy substancje aktywne do tego co występuje w naszych warunkach klimatycznych, pogodowych i tego co mamy na polu – przedplon, odmiana i tym podobne – dr zaznaczyła Zuzanna Sobiech.

Na zakończenie prezes KFPZ Rafał Mładanowicz przedstawił prezentację "Aspekt ekonomiczny produkcji pszenicy jakościowej w świetle wyników doświadczeń fungicydowych w 2013-2016".  Podkreślił, że nie tylko liczy się ilość uzyskanego ziarna, ale też jego jakość.

Różnice jakościowe w wycenie ziarna powodują duże różnice cenowe. Sprawia to, że rolnicy inaczej podchodzą do produkcji zbóż. Przestrzegał, aby nie inwestować w odmiany nie przebadane w Polsce, bo nie wiadomo czy dana odmiana wytrzyma nasz klimat.

W naszym kraju od 2011 roku przy rejestracji odmian najważniejszym wyznacznikiem jest mrozoodporność, gdy wcześniej był to plon. Obecnie rejestrowane odmiany mają  mrozoodporność 1 czy 2 w skali 9-stopniowej.

– Zachęcam do zapisywania się do organizacji branżowych – mówił Rafał Mładanowicz. – Najlepiej, żeby to była nasza, czyli producentów zbóż. My jako Federacja promujemy nasze zboża, nasza przetwory zbożowe, inwestujemy w doświadczalnictwo – dodał.

– Po czterech latach organizowania konferencji sezon 2017 uważam za rekordowy pod względem frekwencji. Jeśli sezon 2018 będzie przebiegał w podobnym tempie, to musimy zmieniać lokalizację szkoleń, żeby rolnicy mieścili się na sali, bo nie ukrywam, że w dwóch z pięciu lokalizacji mieliśmy problem, aby każdy miał miejsce siedzące. To pokazuje, że polscy producenci mają coraz większą świadomość i to jest na przyszłość bardzo budujące i optymistyczne – zauważył prezes KFPZ.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”