Kampol-Fruit w Milejowie nie odbiera buraków ćwikłowych – alarmują rolnicy
buraki_cwiklowe_1
Takich pryzm z burakami ćwikłowymi na Zamojszczyźnie jest jeszcze sporo. Foto_Arkadiusz_Artyszak
Kilkunastu rolników z Zamojszczyzny zwróciło się do nas z prośbą o pomoc. Spółka Kampol-Fruit nie odbiera od nich zakontraktowanych buraków ćwikłowych przeznaczonych do tłoczenia.
Rolnicy skarżą się, że firma najpierw zwlekała z odbiorem, pomimo że ci chcieli sprzedać buraki. Później miała odbierać surowiec od największych dostawców. W następnej kolejności spółka zaczęła od niektórych przyjmować po jednym samochodzie dziennie. Teraz całkowicie zakończyła skup.
Część rolników mimo podpisanych umów kontraktacyjnych nic nie sprzedała, innym udało się zbyć kilkanaście-kilkadziesiąt procent. Oznacza to, że na pryzmach pozostało 300, 400, 500 a nawet 900 t buraków ćwikłowych. Od żadnego z owych kilkunastu rolników spółka nie odebrała nawet połowy zakontraktowanego surowca.
Straty poniesione przez rolników są bardzo duże. Jak powiedział nam jeden z nich łączne koszty uprawy i transportu do zakładu szacuje na 7,5 tys. zł na 1 ha.
Punkt umowy określający harmonogram dostaw stanowi, że "szczegółowe ilości oraz terminy dostaw określone będą w harmonogramie dostaw ustalonym przed rozpoczęciem skupu, w formie pisemnej, bądź telefonicznej".
Z kolei punkt dotyczący obowiązków kontraktującego stanowi, że "kontraktujący zobowiązuje się zakupić od dostawcy wyprodukowany towar zgodny z warunkami niniejszej umowy kontraktacyjnej".
W załączniku do umowy sprecyzowano, że burak ćwikłowy do tłoczenia powinien odznaczać się m.in. zawartością betaniny (naturalny barwnik spożywczy koloru ciemnoczerwonego do fioletowego) minimum 90 mg/100 g oraz ekstraktem nie mniej 9,0°Bx (Brix).
Ryszard Szwed, dyrektor surowcowy zakładu Kampol-Fruit w Milejowie w rozmowie z multiportalem agropolska.pl stwierdził, że surowiec ostatnio dostarczany do przerobu jest bardzo złej jakości. Korzenie są przemarznięte, mają zbyt mało betaniny i nieodpowiedni ekstrakt.
W jego opinii jest to spowodowane przede wszystkim zbyt późnym zbiorem buraka ćwikłowego przez rolników. Jeśli bowiem okres wegetacji przekracza 110 dni wówczas zawartość betaniny w korzeniach się zmniejsza, a niektórzy z nich mieli zbierać buraki ćwikłowe nawet w grudniu.
Rolnicy nie zabezpieczyli też pryzm z surowcem agrowłókniną przed mrozami, co spowodowało ich przemarznięcie. Ryszard Szwed jednocześnie zaprzeczył jakby zakończył się skup surowca. Przypomniał również, że w 2015 r. chociaż wielu rolników nie wywiązało się z umów kontraktacyjnych, to spółka nie zażądała od nich kar umownych.
