Copy LinkXFacebookShare

Plony jak na poletkach doświadczalnych. 100 ton buraków z hektara!

Na polach tego gospodarstwa uzyskuje się plony płodów rolnych, które do niedawna były tylko w sferze badań naukowych, na poletkach doświadczalnych tak Gospodarstwo Rolne Grocholin opisuje serwis plantatorski Krajowej Spółki Cukrowej.

Przedstawiciele KSC chcą w ten sposób pokazać, jak skuteczne i opłacalne może być uprawianie buraków cukrowych w nowoczesnej technologii. Gospodarstwo w Grocholinie (woj. kujawsko-pomorskie), które jest spółką z o.o. jest tego najlepszym przykładem. Buraki zajmują w nim poczesne miejsce zarówno jeśli chodzi o płodozmian, jak i przychody.

"Już od kilku lat plony z hektara sięgają 100 t/ha. I jak twierdzą gospodarze to jeszcze nie koniec. Liczą, że w najbliższej przyszłości będzie można osiągnąć 120-150 t/ha, choć, jak mówią, to jeszcze nie teraz" – podaje serwis plantatorski KSC.

Obecne plony w pozostającym w rejonie kontraktacyjnym Cukrowni Nakło gospodarstwie to efekt stosowania innych technologii niż wdrażane choćby kilka lat temu.

"Postawiono na nowoczesność i wiedzę. To dzięki analizie gleb można było wyrysować mapy zasobności poszczególnych pól. Wiedza, która pozwoliła na precyzyjne wyliczenie ilości nawozów pod określony plon, przyniosła korzyści i oszczędności. Skończyło się nawożenie na tak zwane oko. Jak podkreślają włodarze gospodarstwa, o glebę należy dbać w całym płodozmianie, bo tylko wtedy są odpowiednie efekty" – wskazuje przyczyny sukcesów w uprawach serwis KSC.

Ważne było także odpowiednie wyposażenie gospodarstwa pod kątem uprawy buraków, co ograniczyło liczbę przejazdów. Tym samym zoptymalizowano koszty i czas pracy przy wzroście efektywności. A o tym, że efekty wszystkich zabiegów są okazałe, można było się przekonać podczas niedawnej lustracji pola w Grocholinie.

"Szacunkowo wyliczono, że z tego pola powinno być ok. 100 do 110 t/ha. Plantacja była czysta, bez zachwaszczenia wtórnego, bez pośpiechów i burakochwastów, ale również bez objawów chorób liści. To z kondycji roślin można było wyczytać jak przebiegała ochrona przed agrofagami i jaki dostęp miały do pierwiastków potrzebnych do wzrostu i rozwoju. Dzięki temu zbiór odbywał się sprawnie i bez zakłóceń" – czytamy w serwisie.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”