Śledzi nie zabraknie, ale połowy dorsza będą najniższe od 8 lat
rybacy_dorsz.jpg_453b8faf
Rybacy zaniepokojeni propozycjami limitów połowowych na dorsza. Foto_PAP/Stefan Kraszewski
Połowy ryb na Bałtyku mogą się zwiększyć w 2016 roku o 7,6 proc. i wynieść 145,0 tys. ton – oceniają eksperci Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w raporcie poświęconemu rynkowi ryb.
Ekonomiści Instytutu na podstawie wyników uzyskanych w pierwszym półroczu szacują, że połowy śledzi w całym roku wzrosną o ok. 30 proc. do 51 tys. ton.
Jeszcze wyższa dynamika wzrostu wyładunków obserwowana jest w połowach ryb płaskich, które w końcu czerwca były większe niż rok wcześniej o ponad 83 proc.
"Na wzrost połowów wpływała przede wszystkim intensyfikacja działań prowadzonych przez statki ukierunkowane na połowy storni z przeznaczeniem na cele paszowe" – tłumaczą eksperci.
Z kolei po poprawie sytuacji w rybołówstwie dorszowym i wzroście połowów w 2015 roku, w 2016 ponownie wyraźnie je ograniczono i w okresie styczeń-czerwiec wyniosły one zaledwie 6,1 tys. ton. Oznacza to, że w całym roku mogą one wynieść niewiele ponad 10 tys. ton i będą najniższe od 2008 roku.
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
