Copy LinkXFacebookShare

Grad poszatkował uprawy i sady. Stuprocentowe straty

Zeszłotygodniowe nawałnice oddaliły nieco widmo suszy. Ale jednocześnie przyniosły ze sobą w kilku regionach gradobicie. Rolnicy i sadownicy ponieśli ciężkie straty.

Lodowe bombardowanie ciężko doświadczyło gminę Dywity w województwie warmińsko-mazurskim. "Najbardziej ucierpieli rolnicy i sadownicy z okolic Sętala, Spręcowa, Nowych Włók, Dąbrówki Wielkiej i Tuławek, gdzie grad o wielkości piłek golfowych wymłócił zboża, zniszczył owoce i drzewa w sadach" – poinformowała gmina na swoim facebookowym profilu.

Podała przykład, że największy sadownik na tym terenie, Jan Dziadkiewicz z Sętala, w 8 minut gradobicia stracił niemal 100 proc. produkcji w sadach i szkółce. – To wręcz niewyobrażalne, jak wszystko szybko się zadziało i stłukło wszystkie rośliny – powiedział Dziadkiewicz.

W gminie bezzwłocznie powołano komisję ds. ustalania skutków nawałnicy i wstępnego szacowania strat. Gołym okiem było widać, że są bardzo duże.

Podobnie było także m.in. w gm. Gostycyn w woj. kujawsko-pomorskim. W wyniku burzy gradowej najbardziej ucierpiały tam tereny wiosek Wielki Mędromierz, Łyskowo i Przyrowa. Samorząd wystąpił do wojewody o powołanie komisji do szacowania szkód, proponując jej pięcioosobowy skład.

Poprosił też ARiMR o przyspieszenie wypłat dopłat obszarowych i rolnośrodowiskowych dla właścicieli gospodarstw objętych klęską.

Fala nawałnic, którym nierzadko towarzyszyły opady gradu dotknęła również Wielkopolskę. Największe szkody powstały w powiecie wrzesińskim.

"Grad o tej porze roku pozostawia po sobie spustoszenie w uprawach rolnych. Rośliny nie są już w stanie zregenerować uszkodzeń a straty osypanego ziarna nie są do odzyskania. Właściciele uszkodzonych plantacji znaleźli się w bardzo trudnym położeniu" – przekonuje Wielkopolska Izba Rolnicza.

Wystosowała apel do ministra rolnictwa o jak najszybsze uruchomienie nadzwyczajnych form pomocy dla poszkodowanych rolników. "Oczekujemy, że obecny rząd nie będzie, jak poprzednicy, wyczekiwał z podjęciem decyzji i o możliwościach uzyskania pomocy poinformuje w momencie rozpoczynania prac komisji" – napisał w wystąpieniu Piotr Walkowski, prezes WIR.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”