Wody Polskie zapewniają. Nielegalne ogrodzenia jezior będą znikać
wody_polskie_jeziora.jpg_da6fbdb8
Prawo wodne zabrania grodzenia nieruchomości w odległości mniejszej niż 1,5 metra od linii brzegu. Foto_Wody Polskie
Pracownicy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie prowadzą na Mazurach kontrole właścicielskie. Sprawdzana jest legalność urządzeń wodnych jak np. pomosty i stan grodzenia linii brzegowej. Nielegalne płoty gospodarstw będą musiały zniknąć.
Grodzenie linii brzegowej jest prawdziwą plagą nad mazurskimi jeziorami. Takie bariery stosują właściciele działek rekreacyjnych i stali mieszkańcy, w tym rolnicy i rybacy.
Chodzi oczywiście o zabezpieczenie posesji, choć w przypadku turystów jest to też często, niestety, gwarantowanie sobie "prywatnej" plaży i nabrzeża.
Chodzi oczywiście o zabezpieczenie posesji, choć w przypadku turystów jest to też często, niestety, gwarantowanie sobie "prywatnej" plaży i nabrzeża.
Wody Polskie przypominają jednak, że prawo wodne zabrania grodzenia nieruchomości w odległości mniejszej niż 1,5 metra od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar.
– Zdarza się, że ogrodzenia wchodzą ponad 2 metry w lustro wody, całkowicie uniemożliwiając przejście wzdłuż brzegu.
Takich przypadków są setki i będziemy starali się je wyeliminować – zapowiedział Krzysztof Stachowski z Zarządu Zlewni w Giżycku.
Takich przypadków są setki i będziemy starali się je wyeliminować – zapowiedział Krzysztof Stachowski z Zarządu Zlewni w Giżycku.
Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, rzeczniczka prasowa Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Białymstoku (wchodzącego w struktury Wód Polskich) dodaje, że po każdej kontroli i stwierdzonych nieprawidłowościach wystosowywane są prośby o usunięcie ogrodzenia i umożliwienie swobodnego przejścia wzdłuż linii brzegowej w terminie 7-14 dni (w zależności od rodzaju grodzenia) i przesłanie dokumentacji fotograficznej, potwierdzającej wykonanie obowiązku.
Kontrolerom zależy ponadto na zapewnieniu bezpieczeństwa osobom wypoczywającym nad wodą.
Kontrolerom zależy ponadto na zapewnieniu bezpieczeństwa osobom wypoczywającym nad wodą.
– Wyobraźmy sobie, że ktoś wszedł na pomost i zdarzyło się nieszczęście – złamał nogę albo rękę. I kto wtedy za to odpowiada? Musimy wiedzieć do kogo należy urządzenie wodne – stwierdził Marek Jadeszko, zastępca dyrektora białostockiego RZGW.
Trzeba dodać, że jeżeli urządzenie wodne zostało wykonane bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego lub zgłoszenia, to zgodnie z przepisami jego właściciel może wystąpić z wnioskiem o legalizację.
– Jeżeli tego nie zrobił lub nie uzyskał decyzji o legalizacji urządzenia wodnego, Wody Polskie nakładają na właściciela, w drodze decyzji, obowiązek jego likwidacji, ustalając warunki i termin wykonania obowiązku – wyjaśnia Giełażyn-Sasimowicz.
Przypomina, że Wody Polskie zobowiązane są zgodnie z prawem do kontrolowania użytkowania wód. Dlatego wystosowano apel o niezwłoczne zalegalizowanie urządzeń wodnych i przestrzeganie tym samym obowiązującego prawa.
– Pracownicy Wód Polskich służą informacją i pomocą przy wypełnianiu koniecznych dokumentów – zapewnia na koniec rzeczniczka RZGW.
– Pracownicy Wód Polskich służą informacją i pomocą przy wypełnianiu koniecznych dokumentów – zapewnia na koniec rzeczniczka RZGW.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
