Copy LinkXFacebookShare

Wody Polskie zapewniają. Nielegalne ogrodzenia jezior będą znikać

Pracownicy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie prowadzą na Mazurach kontrole właścicielskie. Sprawdzana jest legalność urządzeń wodnych jak np. pomosty i stan grodzenia linii brzegowej. Nielegalne płoty gospodarstw będą musiały zniknąć. 
 
Grodzenie linii brzegowej jest prawdziwą plagą nad mazurskimi jeziorami. Takie bariery stosują właściciele działek rekreacyjnych i stali mieszkańcy, w tym rolnicy i rybacy.

Chodzi oczywiście o zabezpieczenie posesji, choć w przypadku turystów jest to też często, niestety, gwarantowanie sobie "prywatnej" plaży i nabrzeża. 

Wody Polskie przypominają jednak, że prawo wodne zabrania grodzenia nieruchomości w odległości mniejszej niż 1,5 metra od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar.
 
– Zdarza się, że ogrodzenia wchodzą ponad 2 metry w lustro wody, całkowicie uniemożliwiając przejście wzdłuż brzegu.

Takich przypadków są setki i będziemy starali się je wyeliminować – zapowiedział Krzysztof Stachowski z Zarządu Zlewni w Giżycku.
 
Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, rzeczniczka prasowa Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Białymstoku (wchodzącego w struktury Wód Polskich) dodaje, że po każdej kontroli i stwierdzonych nieprawidłowościach wystosowywane są prośby o usunięcie ogrodzenia i umożliwienie swobodnego przejścia wzdłuż linii brzegowej w terminie 7-14 dni (w zależności od rodzaju grodzenia) i przesłanie dokumentacji fotograficznej, potwierdzającej wykonanie obowiązku.

Kontrolerom zależy ponadto na zapewnieniu bezpieczeństwa osobom wypoczywającym nad wodą. 

– Wyobraźmy sobie, że ktoś wszedł na pomost i zdarzyło się nieszczęście – złamał nogę albo rękę. I kto wtedy za to odpowiada? Musimy wiedzieć do kogo należy urządzenie wodne – stwierdził Marek Jadeszko, zastępca dyrektora białostockiego RZGW.
 
Trzeba dodać, że jeżeli urządzenie wodne zostało wykonane bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego lub zgłoszenia, to zgodnie z przepisami jego właściciel może wystąpić z wnioskiem o legalizację. 
 
– Jeżeli tego nie zrobił lub nie uzyskał decyzji o legalizacji urządzenia wodnego, Wody Polskie nakładają na właściciela, w drodze decyzji, obowiązek jego likwidacji, ustalając warunki i termin wykonania obowiązku – wyjaśnia Giełażyn-Sasimowicz.
 
Przypomina, że Wody Polskie zobowiązane są zgodnie z prawem do kontrolowania użytkowania wód. Dlatego wystosowano apel o niezwłoczne zalegalizowanie urządzeń wodnych i przestrzeganie tym samym obowiązującego prawa.

– Pracownicy Wód Polskich służą informacją i pomocą przy wypełnianiu koniecznych dokumentów – zapewnia na koniec rzeczniczka RZGW.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”