Copy LinkXFacebookShare

Pożar w gospodarstwie. Uderzył piorun?

Na ponad 150 tysięcy złotych zostały w sumie oszacowane szkody powstałe po pożarze budynku inwentarskiego, do którego doszło 9 maja w Bledzianowie (pow. ostrzeszowski, woj. wielkopolskie). Z ogniem walczyło blisko 30 strażaków.

Gdy pierwsze zastępy przybyły na miejsce zdarzenia, zastały dach budynku w całości objęty pożarem. Na parterze wciąż znajdowały się zwierzęta.

Właśnie dlatego akcję ratowniczą rozpoczęto od podawania wody na dach oraz ewakuacji zwierząt do pobliskiej stodoły. Było to w sumie 13 sztuk bydła oraz 80 sztuk trzody chlewnej (jedna świnia ostatecznie padła).

Po 4-godzinnych działaniach udało się całkowicie zwalczyć pożar. Jak podały lokalne media, prawdopodobnie miał on swoje źródło w uderzeniu pioruna podczas burzy.

Dwa dni później na stanowisko kierowania komendanta powiatowego PSP w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie) wpłynęło zgłoszenie o pożarze w miejscowości Wilamowo.

– Pierwsza informacja wskazywała, że pożar nie jest poważny. Zgłaszający informował o palącej się pryzmie balotów słomy. Jednak kolejne wypowiadane zdania zmieniły obraz sytuacji. Pryzma balotów miała około 100 m kw.  powierzchni i znajdowała się pomiędzy dwoma kurnikami wielkopowierzchniowymi – informuje  kpt. Grzegorz Różański z ostródzkiej komendy straży.

Płomienie w każdej chwili mogły przenieść się na te budynki. Były one wówczas puste, przygotowywane do zasiedlenia.

Na szczęście zadysponowane na miejsce zastępy strażaków opanowały ogień i nie objął on kurników.

Dalsze działania gaśnicze polegały na sukcesywnym rozwożeniu i dogaszaniu tlącej się słomy.

Natomiast w Bębnowie (pow. mławski, woj. mazowieckie) doszło 7 maja do pożaru w jednym z kurników. Na szczęście budynek był pusty. Zapaliła się ściółka przygotowywana pod nową obsadę drobiu.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”