Copy LinkXFacebookShare

Młodzi rolnicy w Sejmie pytali o kryzys na rynku wieprzowiny

10 marca członkowie Koła Naukowego Rolników Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego uczestniczyli w posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które było poświęcone przede wszystkim prezentacji programu odbudowy stanu pogłowia trzody chlewnej.

Młodzi ludzie nie tylko słuchali, ale również czynnie uczestniczyli w dyskusji, która oprócz trzody chlewnej dotyczyła także Wspólnej Polityki Rolnej oraz stanu ozimin.

Studenci w czasie obrad zwrócili uwagę na bardzo trudną sytuację na rynku wieprzowiny, objawiającą się niskimi cenami skupu żywca i wciąż rosnącymi wynagrodzeniami przetwórców.

Podkreślali, że nie sprawdził się projekt dopłat do prywatnego przechowalnictwa mięsa.

W kwestii odbudowy pogłowia trzody chlewnej wiele wyspecjalizowanych i dobrze prosperujących gospodarstw hodowlanych, które stanowią podstawę krajowej produkcji jest wykluczonych z dalszego rozwoju w ramach PROW 2014-2020 (modernizacja gospodarstw rolnych).

Dlaczego tak się dzieje? Ze względu na niekorzystny zapis dotyczący maksymalnej wielkości ekonomicznej gospodarstwa wynoszącej 200 tys. euro. Studenci podkreślali, że jak łatwo obliczyć, 300-hektarowe gospodarstwo rodzinne ma za dużą potencjalną wielkość, aby móc skorzystać ze wsparcia.

Odnośnie złej kondycji plantacji zbóż i rzepaków ozimych oraz ewentualnych dopłat związanych z wymarznięciem upraw w imieniu Koła Naukowego Rolników głos zabrał Mateusz Tołłoczko. Apelował o rozsądne przeliczenie opłacalności przesiewania zniszczonych plantacji.

– Po prostu warto zastanowić się nad relacją opłacalności likwidacji np. plantacji rzepaku rokującej na dwie tony, w celu przesiewu pszenicą jarą, której materiał siewny osiągnął już rekordowo wysokie ceny. Przyda się również nagłośnienie problemu przesiewania po zastosowaniu danych substancji aktywnych w herbicydach, aby ograniczyć możliwie do minimum liczbę błędów, które będą skutkowały problemami w uprawie – tłumaczył Tołłoczko.

Jeśli chodzi o bezpośrednią pomoc finansową związaną z wymarzniętymi uprawami, teoretycznie wiązałaby się ona z powołaniem specjalnej komisji, której zadaniem byłoby ocenienie stopnia zniszczenia danej plantacji, co jest już niemożliwe, ponieważ wielu rolników zaorało wymarznięte pola.

Dlatego wspólnie zdecydowano w gronie studenckim, iż jedynym najszybszym i najtańszym, dla budżetu państwa, rozwiązaniem jest przygotowanie dobrej kampanii informacyjnej dotyczącej opłacalności przesiewów.

Według działaczy Koła Naukowego Rolników SGGW, priorytetem dla rządu powinny być działania mające na celu ułatwienie młodym i wykształconym rolnikom pozyskiwanie środków finansowych na rozwój własnych gospodarstw.

Warto podkreślić, że jedynie pewny swojej przyszłości i perspektywicznie myślący przedsiębiorca rolny będzie uprawiał ziemię kontynuując pracę swoich rodziców i dziadków, dbając jednocześnie o środowisko
naturalne.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”