Copy LinkXFacebookShare

Na Warmii i Mazurach w tym roku nie będzie zbioru ślimaków winniczków

Regionalny dyrektor ochrony środowiska w Olsztynie zdecydował, że w tym roku na Warmii i Mazurach nie będzie można zbierać i skupować winniczków. Powodem decyzji są wyniki badań wskazujące na osłabienie populacji tego gatunku ślimaków w województwie.

Możliwość legalnego zbioru i skupu winniczków na Warmii i Mazurach wstrzymano trzeci rok z rzędu. Przez wiele lat ten region był największym w kraju dostawcą ślimaków. Dopuszczalne limity skupu sięgały nawet 600 ton rocznie.

Winniczki objęte są tzw. częściową ochroną gatunkową i można je pozyskiwać do celów przetwórstwa spożywczego jedynie od 20 kwietnia do 31 maja, po uzyskaniu zezwoleń regionalnych dyrekcji ochrony środowiska.

O wstrzymaniu tegorocznych zbiorów w woj. warmińsko-mazurskim poinformowała PAP Agnieszka Zaborowska, rzeczniczka RDOŚ w Olsztynie. Z komunikatu wydanego przez tę instytucję wynika, że głównymi przyczynami takiej decyzji było "zmniejszenie się liczby stanowisk występowania i zagęszczenia ślimaka" w regionie.

Na takie negatywne zmiany w populacji winniczka na Warmii i Mazurach wskazały wyniki badań porównawczych, wykonanych w latach 2005-2006 i w 2014 r. przez biologów z olsztyńskiego uniwersytetu. Oceniali oni rozmieszczenie, liczebność, strukturę wielkościową i wiekową populacji ślimaków.

Podczas ostatnich badań stwierdzono również, że nastąpił spadek procentowego udziału osobników o średnicy muszli powyżej 3 cm. Winniczki powinny osiągać takie rozmiary, gdy uzyskują dojrzałość płciową w wieku trzech lat. Jest to jednocześnie wielkość muszli dopuszczająca do pozyskania przez zbieraczy. Jeszcze osiem lat temu takie ślimaki stanowiły 64 proc., a w 2014 r. jedynie 58 proc. populacji.

W ocenie urzędników RDOŚ wyniki monitoringu jednoznacznie wskazały na osłabienie populacji ślimaka winniczka w województwie i konieczność jej ochrony. Tym bardziej, że w ubiegłym roku panowały niekorzystne dla rozrodu ślimaka winniczka warunki pogodowe, wynikające przede wszystkim z długotrwałej suszy.

Kolejna inwentaryzacja winniczków na Warmii i Mazurach ma zostać przeprowadzona w 2016 r., dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie.

"Wykonanie badań umożliwi porównanie wyników uzyskanych bezpośrednio przed i w okresie zaprzestania zbierania, a także pozwoli na realną ocenę obecnego stanu populacji tego gatunku. Dla zachowania obiektywności badań nie jest możliwe jednoczesne ich prowadzenie i pozyskanie ślimaka" – napisano w komunikacie RDOŚ.

Biolodzy przypuszczają, że do spadku liczebności winniczków przyczynia się m.in. postępująca urbanizacja, w tym wycinanie zarośli na poboczach dróg, nasypach kolejowych czy brzegach zbiorników oraz zagospodarowywanie innych nieużytków, które były siedliskami ślimaków.

Zbiory winniczków i sezonowa praca w zakładach przetwórczych były na wiosnę źródłem utrzymania dla wielu mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego, w którym jest najwyższe w kraju bezrobocie. Najlepsi zbieracze potrafili dostarczyć do skupu nawet 30 kg ślimaków, czyli ok. tysiąca sztuk dziennie. Zarabiali po 1,5-2 zł za kg.

Ślimaki winniczki (Helix pomatia) to największe lądowe ślimaki występujące w Polsce. Jako gotowy produkt spożywczy są eksportowane na zachód Europy, głównie do Francji i Włoch.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”