Copy LinkXFacebookShare

Reklama środków ochrony roślin – nawet pół miliona kary

Kara za niezgodną z prawem reklamę środków ochrony roślin może wynieść od 5 do nawet 500 tys. zł – przypomina PIORiN „w związku ze stwierdzaniem licznych naruszeń” w tym zakresie.

Inspekcja podkreśla, że reklamowanie takich preparatów jest szczególnym rodzajem działalności i jej prowadzenie nie powinno powodować zagrożeń. „Podawanie nierzetelnej informacji, wprowadzającej w błąd odbiorców przekazu reklamowego oraz niewłaściwe i niepełne informowanie o danym produkcie mogą mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo stosujących środki ochrony roślin oraz środowisko” – podkreśla w komunikacie PIORiN.

Reklamowanie środków ochrony roślin reguluje unijne rozporządzenie. Zgodnie z nim, przede wszystkim te, które nie uzyskały zezwolenia, nie mogą być reklamowane. Poza tym każdemu tego typu komunikatowi reklamowemu powinny towarzyszyć czytelne i wyraźne zdania: „Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu”.

Reklama nie może zawierać też informacji w formie tekstu lub w formie graficznej, które byłyby mylące w odniesieniu do możliwych zagrożeń dla zdrowia ludzi, zwierząt lub dla środowiska, takich jak określenia: „niskiego ryzyka”, „nietoksyczny” czy „nieszkodliwy”. Co więcej, wszystkie „oświadczenia” użyte w reklamie muszą dać się uzasadnić technicznie.

Nie wolno w reklamach przedstawiać wizualnie żadnych potencjalnie niebezpiecznych praktyk, takich jak mieszanie lub stosowanie bez stosownej odzieży ochronnej, stosowanie w pobliżu żywności lub stosowanie przez dzieci lub w ich pobliżu.

W reklamach środków ochrony roślin trzeba też umieścić specjalną wzmiankę zwracającą uwagę na ostrzegawcze zwroty na opakowaniu, np.: „Zapoznaj się z zagrożeniami i postępuj zgodnie ze środkami ostrożności wymienionymi na etykiecie”.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”