Copy LinkXFacebookShare

Nie dostali pieniędzy za ziarno. Trwa proces

Firma z Więcborka (woj. kujawsko-pomorskie) nie rozliczyła się z rolnikami za dostarczone ziarno. W Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy trwa proces w tej sprawie.

Oskarżony (sędzia nie zgodził się na publikację danych osobowych) został do sądu doprowadzony przez policję, bowiem od końca stycznia przebywa w areszcie śledczym.

– Kupił od nas zboże i mówił, że na pewno zapłaci w ciągu dwóch tygodni – mówi portalowi pomorska.pl jedna z pokrzywdzonych gospodyń. – Zapewniał, że wysłał przelew. Dziwił się, że pieniądze nie doszły na konto. Potem przestał odbierać telefony – dodaje.

Oskarżony tłumaczy, że nie mógł skontaktować się z rolniczką i z innymi wierzycielami, bo w tym czasie wyjechał z Polski, a prowadzenie firmy przekazał szwagrowi, który zawiódł jego zaufanie.

Z zeznań innych rolników wynika, że scenariusz był podobny: 30-latek z Więcborka kupował zboże, środki do produkcji i mówił, że postara się zapłacić nawet przed terminem wpisanym na fakturze. Potem nie odbierał telefonów.

Oskarżony tłumaczył w sądzie, że jego firma straciła płynność finansową, ponieważ inny przedsiębiorca nie zapłacił mu za towar.

Poszkodowani przyznają, że wcześniej sprawdzili działalność oskarżonego, który kiedyś płacił w terminie, czym zdobył ich zaufanie. Jak informuje "Gazeta Pomorska" od 2012 roku zaczął kombinować i mimo kilku spraw w sądzie kupował ziarno od rolników.

30-latka zatrzymano w styczniu… na dachu domu, za kominem, gdzie próbował ukryć się przed policją. Poszkodowanych w całym kraju może być co najmniej kilkadziesiąt osób.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”