Copy LinkXFacebookShare

Problemy producentów ziemniaków – FBZPR apeluje o pilne działania

Między innymi wzmocnienia ochrony producentów ziemniaków przed nieuczciwą konkurencją cenową – domaga się Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych (FBZPR).

Ekspert z ramienia Federacji Wiesław Grudzień wziął udział w ostatnim posiedzeniu grupy roboczej „Ziemniaki” Copa-Cogeca. Przedstawiciele sektorów ziemniaczanych z całej Europy omówili wówczas aktualną, wyjątkowo trudną sytuację producentów.

Większe nasadzenia, wyższe plony

Zwracali uwagę, że we wszystkich państwach członkowskich odnotowano wzrost powierzchni upraw oraz wyższe plony, co znacząco zwiększyło podaż i spowodowało gwałtowny spadek cen.

Wiesław Grudzień podkreślał, że obecny kryzys ma charakter paneuropejski i wynika przede wszystkim z nadprodukcji.

„W każdym kraju powierzchnia upraw wzrosła o 5-7 proc. W Polsce to aż 20 tysięcy hektarów więcej niż rok temu. Połączenie większych nasadzeń i wyższych plonów sprawiło, że ziemniaka jest po prostu zbyt dużo” – ocenił, cytowany w komunikacie, przedstawiciel FBZPR.

Brak przechowalni u plantatorów

Wskazywał ponadto na brak odpowiedniej infrastruktury przechowalniczej u nowych plantatorów, którzy w tym roku weszli w produkcję ziemniaków, co dodatkowo pogłębiło presję podażową.

Wielu nowych producentów nie ma zaplecza do przechowywania, więc są zmuszeni sprzedawać ziemniaki od razu po zbiorze. To wypchnęło na rynek ogromne ilości surowca i doprowadziło do załamania cen” – stwierdził Grudzień.

Problemem jest także import bulw

Ważnym tematem podczas posiedzenia była narastająca presja importowa. Na przykład do Polski – na co wskazują eksperci – trafiają ziemniaki z Niemiec po stawkach nawet 20 groszy za kilogram. To w połączeniu z niejawnie funkcjonującymi mechanizmami wyrównawczymi dla rolników w niektórych krajach jeszcze bardziej zaburza konkurencję na wspólnym rynku.

Zagrożony segment skrobiowych

Istotną część dyskusji stanowiły ponadto kwestie dotyczące ziemniaka skrobiowego.

„W poprzednim roku zakłady przetwórcze zgłaszały niedobory surowca, natomiast w sezonie 2025 wyraźnie ograniczyły skup do ilości wynikających z umów kontraktacyjnych. Jednocześnie spływają sygnały o spadku cen skrobi na rynkach światowych, co może w przyszłości zagrozić stabilności całego segmentu” – brzmi relacja FBZPR.

Coraz mniej środków do ochrony

Federacja podnosi przy tym problem pogarszającej się sytuacji w zakresie środków ochrony roślin. Nieustanne wycofywanie substancji czynnych z obrotu w UE, przy braku skutecznych zamienników, wpływa zarówno na zdrowotność upraw, jak i na jakość bulw. Problem narasta także w obszarze zwalczania szkodników – w tym drutowca – oraz desykacji, której efektywność istotnie spadła po wycofaniu najskuteczniejszych preparatów.

Nadprodukcja to problem jednego sezonu i rynek sobie z tym poradzi. Najbardziej martwi nas jednak systematyczne ograniczanie dostępu do skutecznych środków ochrony roślin. To realnie obniża jakość ziemniaka, skraca trwałość przechowalniczą i zwiększa udział surowca odpadowego nawet do 30 proc.” – zaznaczył Wiesław Grudzień.

Według niego, jeżeli nie zatrzyma się lawiny wycofań substancji czynnych i nie zapewni rolnikom narzędzi do ochrony upraw, to w kolejnych latach problemy będą się kłębić niezależnie od sytuacji rynkowej.

Przywrócenie konkurencyjności

FBZPR apeluje do instytucji krajowych i europejskich o pilne działania mające na celu:

  • przywrócenie realnej konkurencyjności europejskiej produkcji ziemniaka,
  • wzmocnienie ochrony producentów przed nieuczciwą konkurencją cenową,
  • zahamowanie dalszego ograniczania dostępnych substancji czynnych oraz rozwój skutecznych alternatyw.

„Stabilność sektora ziemniaczanego wymaga spójnej polityki na poziomie UE, uwzględniającej zarówno realia rynkowe, jak i konieczność zapewnienia odpowiednich narzędzi do prowadzenia produkcji w wysokich standardach jakościowych” – podsumowuje Federacja.

Źródło: FBZPR

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”