Copy LinkXFacebookShare

Kołodziejczak odchodzi z ministerstwa rolnictwa. Napisał list do Siekierskiego

Michał Kołodziejczak poinformował o rezygnacji z funkcji wiceministra rolnictwa. Opublikował też list otwarty do swojego dotychczasowego szefa – ministra Czesława Siekierskiego.

– Złożyłem dokumenty, rezygnację ze stanowiska. Z ciężkim sercem opuszczam resort rolnictwa. (…) Była to głęboko przemyślana, bardzo trudna decyzja – powiedział w środę (18 czerwca) Polsatowi News Michał Kołodziejczak.

Konflikt z ministrem Siekierskim

Przy czym według ustaleń tej stacji, to ogłoszenie jest krokiem ubiegającym decyzję o zdymisjonowaniu wiceministra.

„Decyzja miała zapaść już wcześniej w resorcie rolnictwa, w porozumieniu z kancelarią premiera” – przekazała dziennikarka Polsatu News.

Kołodziejczak, który do Sejmu dostał się z listy Koalicji Obywatelskiej, a w grudniu 2023 r. objął tekę jednego z wiceministrów rolnictwa, już od jakiegoś czasu był skonfliktowany z szefem resortu Czesławem Siekierskim. Obaj panowie wymieniali się uwagami w rozmowach z mediami.

Biurokracja hegemonem w resorcie?

„W ministerstwie rolnictwa jedynym hegemonem jest biurokracja, a brak wizji i planu nikogo już nie dziwi” – napisał Kołodziejczak na platformie X, zamieszczając tam swój list otwarty do Siekierskiego.

„Polska Wieś i rolnictwo przechodzą gwałtowną zmianę, która w Polsce poza wielkimi miastami wywołuje wiele lęków, frustracji, a nawet gniewu. Przystosowanie się do nowej sytuacji i wyzwań z nią związanych nie jest dla nas, rolników, łatwe. Nadal nie funkcjonuje atrakcyjny wizerunek rolnika, co pokazała ostatnia kampania prezydencka. To przecież my swoją ciężką pracą stworzyliśmy prężnie działający sektor polskiej gospodarki” – brzmi list.

Rolnicy nie dostali żadnej oferty

Kołodziejczak napisał w nim też, że „wysiłki, które podjęliśmy wraz z Donaldem Tuskiem w kampanijnym boju w 2023 roku pokazały, że rolnik i przedstawiciel wielkomiejskiej Polski razem potrafią współdziałać dla dobra kraju. Okazało się to wielkim sukcesem”.

Niestety – jak podkreślił polityk – ten sukces nie miał kontynuacji w wyborach prezydenckich.

„Rolnicy odwrócili się, gdyż nie została skierowana do nich żadna oferta. Nie zaoferowano im żadnej wizji rozwoju, którą mogliby uznać za własną” – ocenił Kołodziejczak.

Minister powinien być wizjonerem

I dodał: „Polska wieś i rolnictwo będą się zmieniać. Mrzonką jest myślenie, że może ona pozostać skansenem, w którym rolnicy staną się jedynie konserwatorami krajobrazu. My, rolnicy, potrzebujemy szybkiego przedstawienia wizji rozwoju i skutecznej tarczy dla rolnictwa. To zadanie dla Ministra, który powinien być wizjonerem. Chcemy mieć pewność, że przejście przez kolejny zakręt historii nie będzie dla nas traumą, która z kolei wepchnie wielu z nas w łapy populistów. Zawsze wierzyłem – i to pomimo ewidentnych słabości, które dostrzegłem w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi – i nadal wierzę, że polskie rolnictwo da się lepiej zorganizować za te same, a nawet mniejsze pieniądze”.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”